Peak Oil - główna

Wprowadzenie

Alternatywy

Na forum

Polska bez dostaw ropy

W nocy z 7 na 8 stycznia br. w Adamowie odnotowano wstrzymanie dostaw ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń". Uważa się, że jest to efekt konfliktu między Rosją i Białorusią. "Fizycznie mamy do czynienia z zakręceniem kurka" - powiedział Piotr Naimski, wiceminister gospodarki.

Były minister gospodarki Janusz Steinhoff powiedział, że rurociągiem "Przyjaźń" płynie praktycznie cała ropa, jaką sprowadza Polska.

Oficjalnie przyczyny wstrzymania dostaw surowca nie zostały podane ani przez białoruską spółkę rurociągową Gomel Transniet, ani przez rosyjską spółkę Transnieft.

Agencja prasowa RIA-Novosti podała, że szef Transnieftu, Siemion Wajnsztok o odcięcie dostaw ropy oskarżył Białoruś. Wajnsztok powiedział, że Białorusini już od 6 stycznia kradną ropę z rurociągu "Przyjaźń", a tylko w ciągu ostatniej doby ukradli 79 tysięcy ton.

Po południu Transnieft przyznał jednak, że wstrzymał transport ropy rurociągiem "Przyjaźń", odcinając od dostaw Polskę i Niemcy. Wiceprezes Transnieftu Siergiej Grigoriew powiedział agencji Reutera, iż firma została zmuszona do tego ruchu, ponieważ Białoruś ściągała ropę, by zabezpieczyć sobie w ten sposób płatności za nielegalnie nałożone opłaty transportowe.

Białoruś wprowadziła opłatę tranzytową za rosyjską ropę eksportowaną na Zachód 1 stycznia. Wynosi ona 45 dolarów za tonę ropy. Mińsk do tej pory nie pobierał opłat za ten tranzyt.

Wirtualna Polska, Onet.pl

Podyskutuj na forum

08.01.2007 Komentarze (0)