Peak Oil - główna

Wprowadzenie

Alternatywy

Na forum

Energia jądrowa

Energia jądrowa

EROEI = 4 (EROEI węgla w latach siedemdziesiątych wynosiło 30). EROEI wciąż spada, gdyż wykorzystujemy coraz uboższe rudy uranu. Najlepsze rudy zawierały 1% uranu; w tej chwili używa się rud o zawartości od 0,02 do 0,05%. Niestety prędzej czy później nastąpi moment, w którym będziemy musieli używać uzywać rud o zawartości 0,01%, a wówczas współczynnik EROEI spadnie poniżej 1.

Budowa reaktorów samopowielających (U-238, U-233, U-235) została zarzucona po 50 latach badań przez Francję, Wielką Brytanię, Rosję i Japonię (ostania wycofała się Japonia po wypadku w reaktorze Monju w 1995 roku).Większość reaktorów na świecie działa na ubogi uran (99,3% U-238, 0,7% U-233, U-235); taki uran nadaje się do reaktorów lecz nie do broni masowego rażenia. Działanie raktorów samopowielających umożliwia przekształcenie U-238 w U-233 lub U-235 w dużych ilościach, nadających się nie tylko do reaktorów wysokotemperaturowych, ale i bomb atomowych. Reaktory samopowielające produkują też Pu-239 (kolejny materiał rozszczepialny do bomb atomowych).

Jest to problem nie tylko natury technicznej/fizycznej, ale również nierozprzestrzeniania broni jądrowej.


Muzeum - socjalistyczna kopalnia uranu w Sudetach

Mówi się, że energia nuklearna jest tania. Sama w sobie tak, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak drogą inwestycją jest elektrownia jądrowa. Koszt jednej elektrowni waha się między 3 a 5 miliardami dolarów. Dla porównania, polska dziura budżetowa to około 10 miliardów dolarów. Jako że peak oil to problem braku taniej energii, tak droga inwestycja jest wątpliwym rozwiązaniem.

Mówi się, że energia nuklearna jest ekologiczna. Istnieje pewne powiedzenie:

Jakie są argumenty za i przeciw energetyce jądrowej? - Za: ekologia. - Przeciw: ekologia.

Elektrownia jądrowa nie zanieczyszcza środowiska gazami cieplarnianymi. Ponadto elektrownie jądrowe nie są zależne od występowania surowca - można je budować w miejscach, w których są akurat potrzebne. Jednak produkują niebezpieczne odpady radioaktywne - powstaje poważny problem ich przechowywania. Ponadto każdy wie, czym grozi awaria w takiej elektrowni: gdyby na świecie zaczęły powstawać regularnie dziesiątki, setki czy tysiące takich projektów (szczególnie w krajach takich jak Rosja, Chiny czy Indie) katastrofa na miarę Czarnobyla byłaby bardziej, niż prawdopodobna.

Wybudowanie elektrowni atomowej trwa bardzo długo, a budowa trwająca 10 lat to nic niezwykłego. Pamiętajmy, ze oil peak prognozuje się najczęściej na lata 2005-2010.

Aby zastąpić jedną platformę wydobywającą 12 tysięcy baryłek dziennie, potrzebujemy elektrowni jądrowej o mocy 1000 megawatów.

Energia jądrowa nie zapewni transportu ciężarówek, samolotów czy statków. Tymczasem 90% światowej wymiany handlowej odbywa się drogą morską. W latach 60-tych zrealizowano kilka projektów napędzania statków energią jądrową, najbardziej znanym był projekt Saavanah, uznawany powszechnie za wielką porażkę. Przeciętny cykl życia statku to około 30 lat - Saavanah służył zaledwie kilka: jako projekt nierentowny i pochłaniający ogromne ilości pieniędzy, został zamknięty - i to w czasach, kiedy rudy zawierały więcej uranu i były łatwiej dostępne, niż dziś. Fakt, iż pojawiają się propozycje powrotu do tej technologii, świadczy o tym, jak poważna jest nasza sytuacja.

Energia jądrowa nie zapewni nam transportu (morskiego, lotniczego ani transportu ciężarówek) ani surowców do produkcji tworzyw sztucznych, nawozów i srodków ochrony roślin.

Nathan Lewis, profesor chemii w Caltech, powiedział:

Musielibyśmy wybudować 10000 dużych reaktorów atomowych, aby zastąpić źródła kopalne. Oznacza to 1 nowy reaktor co drugi dzień przez najbliższe 50 lat.

A co z wykorzystaniem energii jądrowej do produkcji wodoru?

Według biuletynu ASPO z marca 2005, potrzeba 20 000 gigawatowych elektrowni, aby wyprodukować wystarczającą ilość wodoru do zastąpienia ropy jako paliwa transportowego. Gdybyśmy to zrobili, wyczerpalibyśmy uran o dodatnim EROEI w ciągu 7 lat.

Po dokładniejszych obliczeniach okazuje się więc, że oznacza to 1 nowy reaktor codziennie przez najbliższe 50 lat. Przyjmując 4 miliardy dolarów za jedną elektrownię, koszt takiego przedsięwzięcia to 80 000 000 000 000 dolarów, nie licząc kosztów całej infrastruktury wodorowej. Sam samochód hybrydowy na wodór to wydatek rzędu 1 mln dolarów. Toyota obiecuje obniżyć tę cenę o 95% w ciągu najbliższych 10 lat, co brzmi ładnie, dopóki nie uświadomimy sobie, że wówczas byłoby to "jedynie" 50000 dolarów.