Peak Oil - główna

Wprowadzenie

Alternatywy

Na forum

Kryzys energetyczny znany jako "peak oil"

Znajdujemy się blisko daty szczytu produkcji ropy naftowej, historycznego momentu największego jej wydobycia. Prezydenci różnych krajów, premierzy, ministrowie energii, szanowani geolodzy, a nawet koncerny naftowe ostrzegają, że skończyła się "era taniej i łatwej energii". Wkraczamy w nową epokę, w której wydobycie ropy - surowca niezbędnego do funkcjonowania naszego modelu cywilizacyjnego - będzie już tylko spadać. Dane geologiczne mówią same za siebie: 54 spośród 65 państw-producentów ropy przekroczyło lub znajduje się właśnie w fazie szczytu wydobycia. Od 1962 roku zmniejsza się wielkość odkrywanych pól naftowych. Na każdych sześć zużytych baryłek przypada jedna odkryta, a proporcja ta pogarsza się każdego roku.

Chiński etanol

Aby zmniejszyć zależność od importowanej ropy i zwiększyć zarobki milionów rolników, Chiny planują potroić krajową produkcję etanolu. Dzieje się tak pomimo faktu, że od 1997 roku Chiny nie są samowystarczalne żywnościowo i stały się importerem netto zbóż.

Liu Qun z Narodowej Komisji Rozwoju i Reform, głównego aparatu planowania w Chinach, oświadczył, że produkcja etanolu powinna osiągnąć 3 miliony ton do roku 2010, podczas gdy w zeszłym roku produkcja biopaliwa wyniosła 1mln ton. Dodał, że bioetanol powinien zaspokoić 5% zapotrzebowania na benzynę, co oznacza wzrost o 250%. Zapewnił, że rząd nadal będzie wspierał tę gałąź poprzez dofinansowanie czy ulgi podatkowe.

"Low cost" i ropa naftowa

Cieszący się dużym prestiżem geolog, Ali Samsam Bakhtiari, oświadczył przed senatem Australii – instytucją, która niedawno powołała specjalną komisję do spraw szczytu produkcji ropy naftowej – że w 2020 roku świat będzie w stanie produkować około 55 milionów baryłek dziennie, 32% mniej, niż obecnie, podczas gdy utrzymanie dzisiejszego modelu rozwoju wymagałoby wówczas dwa razy tyle: 120 milionów baryłek dziennie. W ciągu kilku lat gospodarki będą musiały nauczyć się funkcjonować w oparciu o zaledwie połowę aktualnie dostępnej energii. Dla niektórych branż, w tym linii lotniczych, w praktyce oznacza to śmierć.

Lotnictwo komercyjne, które utrzymuje gospodarkę wielu rejonów turystycznych na świecie, już teraz cierpi z powodu potrojenia cen paliw w ciągu zaledwie trzech lat. Eksperci ostrzegają, że ceny biletów lotniczych będą coraz wyższe i wyższe, loty będą coraz rzadsze i odbywać się będą do coraz mniejszej ilości miejsc, oraz że fuzje koncernów lotniczych będą pochłaniać mniej wydajne i opłacalne. Pracownicy branży również odczują konsekwencje przewidywanego okresu dostosowania. Dr Alex Kuhlman, na stronie specjalizującej się w transporcie lotniczym www.airlines.net, opisuje w swoim artykule "Szczyt produkcji ropy naftowej i schyłek lotnictwa", że wśród efektów możemy wyróżnić też faworyzowanie lotów krótko- kosztem długodystansowych.

Biopaliwa mogą pokrzyżować oenzetowskie plany walki z głodem

Zdaniem wysokiego rangą przedstawiciela ONZ, rosnąca produkcja biopaliw może zagrozić opracowanym przez tę organizację planom likwidacji głodu w krajach rozwijających się, gdzie 850 milionów ludzi cierpi na brak pożywienia.

"Biopaliwa mają ogromny potencjał, ale musimy traktować je jako konkurencję dla ...produkcji żywności", powiedzał Alexander Mueller, asystent dyrektora generalnego Organizacji do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) przy ONZ.

Formuje się huragan Ernesto

Burza tropikalna Ernesto nabiera siły. Obecnie kieruje się ku Stanom Zjednoczonym z prędkością 20 km/h na godzinę. W ciągu najbliższych 24 godzin, gdy minie Jamajkę, prawdopodobnie zamieni się w huragan.

Prędkość wiatru burzy tropikalnej Ernesto to 80 km/h. National Hurricane Center ostrzega, że "Ernesto wędrując przez północno-zachodnie Morze Karaibskie i Zatokę Meksykańską może stać się potencjalnie niebezpiecznym huraganem".

Nikaragua w ciemnościach

Przerwy w dostawie prądu osiągają w Nikaragui apogeum: na wielu osiedlach prądu nie ma ponad 12 godzin dziennie, co powoduje straty w produkcji i handlu. Ludzie pozbawieni są wody nawet 5 dni. Trwają protesty przeciwrządowe.

Ruth Herrera z RNDC (Narodowa Sieć Ochrony Konsumenta) twierdzi, że handlowców stać na obronę, zadaje jednak pytanie, "kto będzie bronił biednych odbiorców prywatnych?". Jej zdaniem niedobory energii widać obecnie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej; brak energii dotyka kieszeni wszystkich nikaraguańczyków, niezależnie od rasy, wyznania czy statusu ekonomicznego, w związku z czym należy się im zniżka.

Podstrona: 8 / 13 « 6 7 8 9 10 11 »