Peak Oil - główna

Wprowadzenie

Alternatywy

Na forum

gaz

Zasoby ropy naftowej

Zasoby ropy rosną?

Doniesienia o "wzroście zasobów" budzą poważne wątpliwości. Wzrost ten możemy przypisać następującym czynnikom:

  1. Pod koniec lat 80-tych najwięksi producenci zrzeszeni w kartelu OPEC powiększyli nagle w swoich raportach posiadane zasoby ropy, mimo iż żadne z tych państw nie dokonało w owym czasie większych odkryć.

    Kreatywna księgowość OPEC
    Zestawienie danych raportowanych przez państwa OPEC wykonane przez Colina Campbella (ASPO) na podstawie danych BP. Czyżby od lat osiemdziesiątych każdego roku odkrywano dokładnie tyle nowej ropy, ile zużyto?

    Jak to możliwe? Odpowiedź ma prawdopodobnie coś wspólnego z faktem, że indywidualne kwoty przyznawane członkom OPEC są proporcjonalne do ich zasobów. Im więcej zadeklarują w raportach, tym więcej pozwala im się eksportować, co w prostej linii oznacza większe dochody. Państwa OPEC mają motywację do deklarowania zawyżonych zasobów. Obawy te potwierdzają doniesienia prestiżowego magazynu branżowego Petroleum Intelligence Weekly, który w 2006 roku opublikował informację, że zasoby naftowe Kuwejtu są w wewnętrznych dokumentach kuwejckiego dwa razy mniejsze niż podawane oficjalnie.

  2. USGS (US Geological Survery) i IEA (International Energy Agency) korygowały swoje szacunki "w górę" (po korekcie szacunki były wyższe niż poprzednio). Ci, którzy ignorują problem peak oil, często odnoszą się do tych właśnie danych jako do argumentu, że obawy o światowy niedobór paliw są nieuzasadnione. Niestety owe poprawki "w górę" są dość podejrzane.

IEA przyznaje się do manipulacji danymi. Po ostatnich korektach zasobów ropy "w górę" IEA oświadczyło w dokumencie Annual Energy Outlook 1998, na stronie 17:

"Korekty naszych szacunków bazują na nietechnicznych rozważaniach, dostosowujących wzrost krajowych zasobów do poziomu, w którym zaspokoją one poziom popytu".

Innymi słowy, wykalkulowali ile jeszcze prawdopodobnie zużyjemy, aby potem powiedzieć "Patrzcie! tyle nam jeszcze zostało!"...

Szacunki USGS nie są wcale bardziej wiarygodne. W marcu 2002 USGS opublikował raport wykazujący "wzrost zasobów"; Colin Campbell odpowiedział następująco:

"Nie zapomnijmy, że McKelvey, poprzedni szef USGS, uległ naciskom rządowym w latach 60-tych, żeby zdyskredytować badania Hubberta, który w 1970 dowiódł swych racji, gdy USA faktycznie przekroczyły szczyt. McKelvey mimo to nadal zapewniał w swym bardzo destrukcyjnym raporcie, że światowe złoża będą równie obfite jak Teksas ... raport ten okazał się doskonałym narzędziem dezinformacji ekonomistów i planistów".

Podobnie, jak przypomina Richard Heinberg: "

W roku 1973 Kongres domagał się dochodzenia dlaczego USGS nie zdołał przewidzieć krajowego szczytu  wydobycia..

Patrząc z historycznej perspektywy, choć analizy lat 40-tych były zupełnie błędne, od lat 60-tych szacowane zasoby nie ulegają większym zmianom. Wyjątek stanowią prognozy USGS, które jednak nie są wcale tak optymistyczne, jak mogłoby wynikać z pobieżnego spojrzenia na wykres powyżej. Piaski i łupki roponośne za pociągnięciem długopisu nagle znalazły się w kategorii zasobów bilansowych ropy. Mimo że jest ich pod dostatkiem, ciąży nad nimi problem wysokich kosztów, powolnego tempa wydobycia i zależności od gazu ziemnego - nie można traktować ich na równi z ropą naftową, dlatego wśród geologów nazywa się je "papierowymi baryłkami". Wzrost zasbów wynikający z przeklasyfikowania łupków bitumicznych nie jest zatem żadnym powodem do ekscytacji.


Co gorsza, przewidywania USGS budzą poważne wątpliwości ze względu na stosowaną metodologię. W swojej najwyższej prognozie USGS szacuje wprawdzie światowe rezerwy ropy na poziomie 4 gigabaryłek, ale przy założeniu zaledwie 5% prawdopodobieństwa. Po podwyższeniu progu prawdopodobieństwa do 95%, rezerwy te kurczą się do 2,2 gigabaryłek. Najwięcej wątpliwości budzi natomiast środkowa prognoza USGS, która stanowi średnią z obu wcześniej wymienionych.

Na przykład, jeśli założymy, że istnieje 5% prawdopodobieństwo, że w Arktyce znajduje się 100 mld baryłek, a 95%, że zero, w myśl metodologii USGS szacowane zasoby wynosić będą po uśrednieniu 50 mld baryłek!

16.07.2008

Kiedy nastąpi Peak Oil?

Kiedy nastąpi peak oil?

Najoptymistyczniejsza wersja szczytu światowej produkcji to lata 2020-2035. Ogólnie rzecz biorąc przewidywania te pochodzą ze źródeł rządowych albo od ekonomistów, którzy nie pojmują dynamiki wyczerpania surowca.

Przewidywania daty peak oil

Według International Energy Agency, produkcja ropy będzie wzrastać wykładniczo co najmniej do 2025 roku

Nawet w tym najbardziej optymistycznym scenariuszu, kryzys nastąpi za życia większości z nas.

Bardziej realistyczną prognozą są lata 2005-2010. Jest to czas najczęściej podawany przez niezależnych lub emerytowanych geologów i byłych pracowników przemysłu naftowego. O osiągnięciu szczytu dowiemy się nie wcześniej niż 4-6 lat po fakcie.krzywa Hubberta - wykres przedstawiający stopniowy wzrost wydobycia od 1980 roku, podążający krzywą dzwonową w górę, szczyt przypada na rok 2000. Krzywa opada do zera w roku 2200.

Krzywa Hubberta

Krzywa Hubberta

Nawet w trakcie wzrostu krzywej wydobycie ropy podlega okresowym wahaniom czynników geopolitycznych, ekonomicznych czy meteorologicznych. Produkcja tzw. ropy niekonwencjonalnej może wydłużyć peak oil do płaskiego plateau, które przy sprzyjających wiatrach mogłoby trwać do 2015.

Wydobycie lekkiej ropy konwencjonalnej stanowiącej 85% światowego zaopatrzenia prawdopodobnie osiągnęło szczyt w maju 2005 roku.

Pomimo rekordowych cen i co za tym idzie gigantycznych zysków, najwięksi producenci nie są w stanie zwiększać podaży.

Koncerny paliwowe po cichu potwierdziły powagę sytuacji.Na stronie głównej kampanii "Will you join us?" przygotowanej przez koncern naftowy Chevron możemy przeczytać:

Jedna rzecz nie ulega wątpliwości: era taniej ropy dobiegła końca.

W roku 1999 Mike Bowlin, dyrektor koncernu energetycznego Arco, na konferencji branżowej zorganizowanej przez firmę konsultingową CERA oświadczył:

Nadeszły ostatnie dni ery ropy naftowej”

Peak Oil w mediach

Temat peak oil coraz częściej pojawia się w mediach

Podobnie w roku 2003 na stronie internetowej Exxon-Mobil Exploration, prezes firmy Jon Thompson powiedział:

Do 2015 będziemy musieli znaleźć, stworzyć możliwość wydobycia i wyprodukować taką ilość ropy lub gazu, która równa się ośmiu z każdych 10 baryłek produkowanych dziś. W związku z tym koszt wynikający z zapewnienia tych dodatkowych zasobów będzie znacząco wyższy niż obecnie".

"Równie zniechęcający jest fakt, że wiele spośród obiecujących projektów znajduje się z dala od większych rynków - w niektórych regionach także w miejscach bez podstawowej infrastruktury. Inne są w trudnych warunkach klimatycznych, jak np. Arktyka, będących dużym wyzwaniem dla technologii."

Saudyjczycy między sobą nie są wcale mniej szczerzy niż Thompson. Popularne saudyjskie powiedzenie to:

"Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem. Mój syn lata odrzutowcem. Jego syn będzie jeździł na wielbłądzie."

Energia netto a energia brutto

Większości ropy z dolnej części wykresu spadkowego prawdopodobnie nie będzie można wydobyć ze względu na energetyczną nieopłacalność takiej operacji. Aby zrozumieć dlaczego, trzeba zrozumieć różnice między "energią netto" a "energią brutto". Aby użyć ropy, należy:

  • Znaleźć jej złoża
  • Dokonać odwiertów
  • Wydobyć ją
  • Przetransportować
  • Poddać rafinacji
  • Przetransportować do odbiorcy

Każdy etap wymaga nakładów energetycznych, najczęściej w postaci ropy. Różnicę między energią potrzebną do pozyskania danej ilości surowca a energią zawartą w tym surowcu nazywamy EROEI (Energy Returned on Energy Invested).

Ropa miała kiedyś EROEI 30. W latach 90-tych wskaźnik EROEI wynosił już 5. Wielu ekspertów przewiduje, że w najbliższych latach EROEI osiągnie wartość 1. Innymi słowy, trzeba będzie zainwestować jedną baryłkę, by uzyskać jedną baryłkę.

W momencie, w którym wskaźnik ten wynosić będzie 1:1, ropa może być technicznie osiągalna, ale nie będzie już sensu jej wydobywać.

Od tego momentu nie będzie istotne jakie sumy pieniędzy zainwestuje się w ten proces, ponieważ ropa przestanie być termodynamicznie opłacalnym źródłem energii.

11.07.2008

Energia wiatru

Energia wiatru

Farmy wiatrowe to nasza największa nadzieja - najlepsza znana energia odnawialna, którą możnaby zastąpić paliwa kopalne w przestrzeni zaopatrzenia w elektryczność. Wykorzystanie energii wiatru ma duży potencjał, a koszt wdrożenia tej technologii jest rozsądny. Od momentu, w którym infrastruktura jest ukończona, nie emituje zanieczyszczeń, a do tego w najlepszych miejscach EROEI wiatru jest wysokie.


Wadą tego systemu jest niemożność polegania na przepływach wiatru. Kiedy wiatr jest zbyt słaby (<3-8km/h) lub zbyt mocny (>60-80km/h), generator nie pracuje.

Farmy wiatrowe mogą być umiejscawiane tam, gdzie wiatr jest najbardziej pewny, jednak nawet to nie zagwarantuje nam stałej i pewnej elektryczności. Z tego powodu mnusimy zapewnić sobie jakieś zabezpieczenie - dla każdego megawatu energii wiatru musimy mieć jeden megawat energii z innego źródła. Inną wadą, choć jest to kwestia indywidualnego postrzegania, jest "zaśmiecanie" krajobrazu. Trudność magazynowania tej energii również stanowi barierę.

Produkcja infrastruktury wiatrowej wymaga energii i materiałów. Dla przykładu, analiza 2,3 MW wiatraka Nordex N90 o wysokości 90-110 m. i długości łopatki 45m.:

  • 150 ton stali
  • 10 ton miedzi
  • 30 ton włókna szklanego
  • 1000 ton betonu (produkcja betonu emituje do atmosfery co najmniej 7% gazów cieplarnianych)

...nie uwzględniając linii wysokiego napięcia. Wraz z wielkością wiatraka ilości te, proporcjonalnie, rosną.

"Aby zastąpić zużycie energii pierwotnej pochodzenia kopalnego i jądrowego, potrzebaby 20 milionów generatorów typu B o stałym wietrze o prędkości 50km/h nieustannie przez cały rok... lub też 160 milionów generatorów, jeśli wiatr wiałby nieustannie przez cały rok z prędkością 25km/h" - Pedro Prieto, na podstawie Enciclopedia Britannica, 2004

Budując w głąb morza, przy tak niewielkiej głębokości, jak 9 metrów, ilość potrzebnego betonu zwiększa się czterokrotnie. Koszt utrzymania morskich elektrowni wiatrowych jest wyższy, niż lądowych, głównie ze względu na korozję i trudniejszy dostęp. Pola takie nie mogą też być za duże, gdyż mogłyby zmienić kierunki przepływu prądów morskich.

Wiatraki klasyfikuje się wg. ich maksymalnej produkcji: dla przykładu, 1000Mw farma wiatrowa w rzeczywistości może rocznie wyprodukować tyle samo, ile wyprodukowałaby będąc farmą 250 Mw.

Gdybyśmy mogli wykorzystać 1% wiatrów występujących we wszystkich miejscach i na wszystkich wysokościach naszej planety, co jest technicznie niewykonalne, otrzymana energia zaspokoiłaby jedynie 80% aktualnych potrzeb energetycznych, na dodatek stanowiłoby to katastrofę ekologiczną, gdyż wiatry, według zasady najmniejszego oporu, zmieniłyby trasy.

Wiatr jednak jest prawdopodobnie naszą najlepszą alternatywą, z najmniejszą ilością przeszkód: technicznych, ekologicznych i ekonomicznych.

Aby zastąpić jedną platformę dostarczającą 12 tysięcy baryłek dziennie, musielibyśmy wybudować elektrownię wiatrową z dziesięcioma tysiącami wiatraków z łopatkami o długości 30,5 metra.

Dzięki uprzejmości Artura Wyrwy do ściągnięcia PDF - ciekawa praca dyplomowa zatytułowana Wind Energy in the Polish Power System.

11.07.2008

Słowniczek

Ściąga

Aktualna cena za baryłkę ropy (giełda NYMEX):

Baryłka

1 baryłka to około 159 litrów. Do ściągnięcia przelicznik baryłek.

Kto produkuje najwięcej ropy naftowej?

Producenci ropy naftowej (mln baryłek dziennie)

  1. Arabia Saudyjska - 10,37
  2. Rosja - 9,27
  3. USA - 8.69
  4. Iran - 4,09
  5. Meksyk - 3,83
  6. Chiny - 3,62
  7. Norwegia - 3,18
  8. Kanada - 3,14
  9. Wenezuela - 2,86
  10. Zjednoczone Emiraty Arabskie - 2,76
  11. Kuwejt - 2,51
  12. Nigeria - 2,51
  13. Wielka Brytania - 2,08
  14. Irak - 2,03

Kto eksportuje najwięcej ropy naftowej?

Eksporterzy ropy naftowej (mln baryłek dziennie)

  1. Arabia Saudyjska - 8,73
  2. Rosja - 6,67
  3. Norwegia - 2,91
  4. Iran - 2,55
  5. Wenezuela - 2,36
  6. Zjednoczone Emiraty Arabskie - 2,33
  7. Kuwejt - 2,20
  8. Nigeria - 2,19
  9. Meksyk - 1,80
  10. Algieria - 1,68
  11. Irak - 1,48
  12. Libia - 1,34
  13. Kazachstan - 1,06
  14. Katar - 1,02

Kto konsumuje najwięcej ropy naftowej?

Konsumpcja (zużycie) ropy naftowej (mln baryłek dziennie)

  1. USA - 20,5
  2. Chiny - 6,5
  3. Japonia - 5,4
  4. Niemcy - 2,6
  5. Rosja - 2,6
  6. Indie - 2,3
  7. Kanada - 2,3
  8. Brazylia - 2,2
  9. Korea Południowa - 2,1
  10. Francja - 2,0
  11. Meksyk - 2,0

Kto importuje najwięcej ropy naftowej?

Importerzy ropy naftowej (mln baryłek dziennie)

  1. USA - 11,8
  2. Japonia - 5,3
  3. Chiny - 2,9
  4. Niemcy - 2,5
  5. Korea Południowa - 2,1
  6. Francja - 2,0
  7. Włochy - 1,7
  8. Hiszpania - 1,6
  9. Indie - 1,5
  10. Tajwan - 1,0

źródło: http://www.infoplease.com/ipa/A0922041.html

Ropa naftowa słodka

Czyli light, sweet crude oil. Musi mieć mniej, niż 0,5% zawartości siarki. Właśnie taką ropą handluje się na głównych giełdach naftowych.

Ropa naftowa kwaśna

Czyli heavy sour. Jest tańsza od ropy słodkiej. Trudniejsza w rafinacji, przez co nie wszystkie rafinerie potrafią ją rafinować. Ma więcej, niż 0,5% zawartości siarki.

Oil peak czy peak oil?

Nie ma to w zasadzie znaczenia, chociaż częściej używa się terminu peak oil. Być może dlatego, że łatwiej wypowiedzieć frazę rozpoczynającą się od spółgłoski. Zgodnie z zasadami języka polskiego nie powinno się używać w tej frazie wielkich liter - Peak Oil nie jest w końcu nazwą własną. Jednak w języku angielskim jest do dopuszczalne i przyjęło się używać liter wielkich.

Piknik

Osoba zainteresowana teorią krzywej Hubberta. Neologizm powstał na bazie określenia peacenik. Z angielskiego peaknik.

SUV

Skrót od angielskiego Sport Utility Vehicle, czyli samochód sportowo-użytkowy. Jest to auto, mające połączyć cechy luksusowego samochodu osobowego i terenowego. Popularny w Ameryce wygodny środek transportu, znany z paliwożerności.

Co jest paliwem/źródłem energii?

Drogi przemiany energii.

Energia podstawowa Energia pierwotna Energia pochodna
Fuzja jądrowa/ Energia Słońca Fuzja jądrowa elektryczność, ciepło
Kopaliny (węgiel, ropa naftowa, gaz ziemny) paliwa, elektryczność, ciepło
Biomasa paliwa, elektryczność, ciepło
Promieniowanie słoneczne elektryczność, ciepło
Wiatr, energia fal elektryczność
Prądy oceaniczne elektryczność
Grawitacja Energia pływów morskich elektryczność
Rozpad izotopów Źródła geotermalne elektryczność, ciepło
Energia atomowa elektryczność, ciepło
11.07.2008

Scenariusze

Dwa odmienne spojrzenia w przyszłość


Dwa modele przyszłego wydobycia

Prognozy agencji rządowych takich jak IEA czy USGS opierają się na kilku założeniach:

  • Rynki i technologia wypełnią lukę między popytem a podażą konwencjonalnych paliw kopalnych.
  • Zglobalizowana gospodarka będzie rozwijać się tak, jak dziś, aż do następnego stulecia.
  • Ropa i gaz osiągną szczyt produkcji późno, a spadek podaży będzie powolny.
  • Zmiana klimatu? Hmm.. tak... martwi nas to... ale musimy przede wszystkim dbać o gospodarkę.

Tymczasem w drugim spojrzeniu w przyszłość zauważamy, że:

  • Rynki i technologia co najwyżej częściowo wypełnią lukę między popytem a podażą.
  • Zglobalizowana gospodarka będzie musiała się skurczyć, zostanie wyparta przez gospodarki lokalne.
  • Szczyt produkcji nastąpi wcześnie, a spadek podaży będzie gwałtowny.
  • Wydobycie ropy coraz bardziej będzie rozmijać się z popytem, w akcie desperacji zaczniemy spalać co się da: węgiel, lasy, zbiory.

Scenariusz I - Reakcja proaktywna

znany też jako "Powerdown" lub "Kuba"

Konwencjonalne paliwa kopalne osiągają szczyt produkcji około roku 2010 i wyczerpują się zaskakująco szybko. Rządy uchwalają szybkie plany oszczędnościowe, odłożone na półkę w roku 2006. Grupy polityczne i religijne łączą się, by wspierać międzynarodową współpracę, powstrzymywać konflikty zbrojne i powszechne użycie brudnych paliw. Po kilku szokach cenowo-podażowych światowa gospodarka przekształca się ze zglobalizowanej w regionalną.

Scenariusz II - Technorynek

znany też jako "Ekorozwój" lub "Utopia"

Konwencjonalne paliwa kopalne osiągają szczyt produkcji około roku 2010, lecz tempo wyczerpywania złóż łagodzone jest źródłami niekonwencjonalnymi i rosnącymi cenami. Rządy wprowadzają prorozwojowe regulacje prawne w energetyce i ochronie środowiska. "Zielony" sektor rozwija się błyskawicznie, podczas gdy inne gałęzie przemysłu przeżywają kryzys. Wschodzące rynki przeskakują na ekorozwój.

Scenariusz III - Spalamy co się da

znany też jako "Burnout", "Chaos klimatyczny" lub "Business as usual"

Niekonwencjonalne źródła kopalne rekompensują wyczerpywanie złóż, maskując w ten sposób peak oil. Cena ropy utrzymuje się na poziomie $80 dolarów za baryłkę przez dekady i prowadzi do oparcia gospodarek o węgiel, energię jądrową i rabunkowo pozyskiwaną biomasę . Emisja CO˛ rośnie w zawrotnym tempie. Produkcja energii z "czystych" źródeł rośnie, lecz wolniej, niż ze źródeł takich jak węgiel czy biomasa pozyskiwana z wycinania lasów, które, wraz z polami uprawnymi, eksploatowane są zbyt intensywnie. Coraz częstsze burze, huragany, rosnący poziom oceanów, pustynnienie stanowią przyczynę masowych migracji i kryzysów zdrowotnych.

Scenariusz IV - Upadek

Znany też jako "Mad Max", "Wyspa Wielkanocna" lub "Korea Północna"

Ropa konwencjonalna osiąga szczyt produkcji przed rokiem 2010 i wyczerpuje się szybko, szybciej, niż jesteśmy w stanie rozwinąć substytuty z piasków roponośnych czy węgla. Spadająca podaż energii prowadzi do kurczenia się gospodarki; z powodu trudnej sytuacji ekonomicznej nowe technologie rozwijają się bardzo powoli. Inwestorzy tracą zaufanie do systemu ekonomicznego, krach na światowych giełdach zapoczątkowuje globalny kryzys gospodarczy. Wysokie ceny, niedobory i wojny surowcowe niszczą popyt, lecz jego poziom wyjściowy jest zbyt nieelastyczny, by kurczyć się swobodnie wraz z tempem spadku podaży. Próby zrekompensowania spadku przez zwiększenie stosowania LNG powodują przyspieszenie szczytu produkcji gazu ziemnego w wielu regionach, w tym w Ameryce Północnej.

Kraje walczą o zasoby naturalne, zarówno w swoich granicach, jak i poza nimi. Rośnie bezrobocie, turystyka i zglobalizowana gospodarka upadają. Następują kryzysy zdrowotne i żywnościowe, populacje kurczą się z powodu niskiego przyrostu naturalnego i wysokiej śmiertelności. Władza ulega decentralizacji - dotychczasowe władze kontrolują jedynie najbliżej położone tereny, podczas gdy przedmieścia stają się slumsami, na których szerzy się anarchia.

05.07.2008

Czy peak oil już tu jest?

Światowa produkcja energii per capita osiągnęła szczyt w latach 70-tych

W artykule "The Peak of World Oil Production and the Road to the Olduvai Gorge" geolog, dr Richard Duncan, wylicza, że produkcja energii na osobę wzrosła w latach 1920-1979 kilkukrotnie. Od tego czasu produkcja energii per capita spada.

Per capita

Mieszkańców planety przybywa nam bardzo szybko

Wydobycie ropy konwencjonalnej maleje

Wydobycie lekkiej wzrosło jedynie nieznacznie od roku 2000 i coraz większy udział w wydobyciu ma ropa ciężka. Od maja 2005 roku wydobycie ropy konwencjonalnej powoli spada. Pamiętajmy, że w Stanach Zjednoczonych szczyt produkcji nastąpił już w roku 1970.

Fakt ten był stale negowany do około 1975 roku, kiedy ukrywanie prawdy stało się niemożliwe.

Tempo spadku produkcji może być bardzo wysokie

  1. W Norwegii w 2005 roku wydobycie spadało o 11% rocznie.
  2. W Gabonie, gdzie produkcja osiągnęła szczyt w 1996, spadała o 18%.
  3. W Australii tempo spadku wynosiło 14%.
  4. W Wielkiej Brytanii tempo spadku to 12,8%.
  5. Wydobycie z drugiego co do wielkości pola naftowego świata, meksykańskiego Cantarell, spada o 15% rocznie
  6. W Indonezji (członek OPEC) spadek wynosił 8,5%.
  7. W Uzbekistanie w 2005 roku wydobycie spadło o 20%.

Zgodnie z konserwatywnymi przewidywaniami, po przekroczeniu szczytu produkcja ropy spadać będzie o 1,5-3% rocznie. Jakkolwiek jest bardziej prawdopodobne, że spadek ten będzie wynosił 5%, ponieważ wzrastające ceny sprawią, że koncerny naftowe rozpoczną gorączkowe wiercenie w poszukiwaniu czegokolwiek, co jeszcze nam zostało, ścinając plateau w klif.

Pojawia się też coraz więcej głosów, że w fazę spadku weszło największe pole naftowe świata, Ghawar w Arabii Saudyjskiej. Niestety nie można potwierdzić tej informacji, ponieważ państwowe koncerny w krajach OPEC, w odróżnieniu od koncernów notowanych na giełdach, nie mają obowiązku weryfikacji podawanych danych przez zewnętrznych audytorów.

Kraje, których nie stać na ropę, już teraz znajdują się w kryzysie energetycznym

Regres cywilizacyjny dotknął już wiele państw, w tym Indonezję, Nikaraguę, Gwatemalę, Salwador, Senegal, Gwineę Równikową, Zimbabwe, Honduras, Dominikanę czy Koreę Północną. Miasta często toną w ciemnościach, bez możliwości generowania wystarczającej ilości energii elektrycznej, potrzebnej do pokrycia zapotrzebowania. Od 2 lat spadek wydobycia ze starych złóż jest prawie dokładnie równoważony przez nowo uruchamiane projekty i zwiększoną produkcję paliw z gazu ziemnego, a stale rosnący popyt sprawia, że poszczególne kraje uczestniczą w swoistej licytacji o ograniczone zasoby surowca. Do tej pory efektem tej licytacji było "zaledwie" wymuszone ograniczenie popytu przez kraje najbiedniejsze. Wkrótce jednak import ropy w krajach najbiedniejszych spadnie do tak niskiego poziomu, że rywalizacja ekonomiczna wejdzie w drugą fazę - kraje bogate będą musiały przelicytować "średniaków", takich jak dysponujące gigantycznymi rezerwami walutowymi Chiny i inne kraje Dalekiego Wschodu, co z pewnością będzie trudniejsze niż w przypadku krajów afrykańskich czy latynoamerykańskich.

W Nikaragui z racji braku paliw część elektrowni w ogóle nie pracuje, a ludzie pozostają nawet 5 dni bez wody. W Salwadorze pierwszymi, którzy wyszli na ulicę, byli właściciele firm transportowych. W Hondurasie wprowadzono reglamentację paliw: 15 litrów dziennie dla jednego klienta. W Indonezji, która jeszcze niedawno była eksporterem ropy, dochodziło do masowych protestów przeciw 120-procentowej podwyżce cen benzyny.

Zimbabwe wraca do wieku pary. Ludzie chodzą pieszo, wracają do tradycyjnego transportu napędzanego siłą zwierząt i masowo przesiadają się na rowery, których ceny w ciągu roku wzrosły o 1838 procent. Przyczyniło się to do nakręcenia spirali inflacji, która, mierzona rok do roku, sięgnęła 411%.

W Chinach za kradzież ropy grozi egzekucja.

Ceny ropy i gazu ziemnego idą błyskawicznie w górę

W latach 1998-1999 ceny ropy oscylowały wokół 11 dolarów za baryłkę. W 2006 roku doszły do 78 dolarów. To ponad siedmiokrotny wzrost w ciągu 7 lat.

Potencjał wydobywczy wyparował

Niewykorzystany potencjał wydobywczy (spare capacity) definiowany jest jako ilość dodatkowej ropy jaką można zacząć wydobywać w ciągu 30 dni jednocześnie utrzymując podwyższony poziom produkcji przez 90 dni. Przez kilkadziesiąt lat potencjał ten umożliwiał m.in. stabilizację rynku w przypadku lokalnych zakłóceń produkcji spowodowanych czynnikami geopolitycznymi czy meteorologicznymi. Obecnie potencjał wydobywczy krajów OPEC spadł prawie do zera, czego dowodem mogą być gwałtowne wahania cen ropy w reakcji na pozornie mało istotne wydarzenia (zamieszki w Wenezueli, strajki w Norwegii, huragany w Zatoce Meksykańskiej czy awarie małych rurociągów). Gdyby nadal możliwe było szybkie zwiększenie wydobycia, perspektywa odcięcia rynku od stosunkowo niewielkich dostaw rzędu kilkuset tysięcy baryłek dziennie, nie odbijałaby się tak mocno na cenach.

Potencjał wydobywczy

W roku 1985 potencjał wydobywczy krajów OPEC wynosił około 11-15 milionów zapasowych baryłek dziennie - około 25% ówczesnego światowego popytu. W 1990 było to 5,5 miliona baryłek dziennie - 8% popytu. W 2003 roku bufor zapasowej podaży skurczył się do 2 milionów baryłek dziennie - 2-3% popytu.

Latem 2004 roku prezydent OPEC oświadczył:

"Cena ropy jest bardzo wysoka. To szaleństwo. Nie ma żadnych dodatkowych zapasów." Ellen Read, "Financial Fallout Hardly Noticed", New Zealand Herald.

Kilka tygodni później Energy Information Administration ogłosiła, że wykorzystuje się 99% zdolności produkcji. Innymi słowy możliwość zrobienia zapasów przepadła.

15 października 2005 prezydent Wenezueli Hugo Chavez przyznał:

Nie jesteśmy już w stanie wyprodukować ani jednej baryłki więcej.

Produkcja żywności spada

Globalna produkcja zbóż spada każdego roku od 1996-1997; produkcja pszenicy spada od 1997-1998. W związku ze wzrostem demograficznym, niedoborem wody, zmianami klimatycznymi i rosnącymi kosztami nawozów produkowanych z paliw kopalnych światowe zapasy zbóż spadły do najniższego poziomu od 30 lat. W 5 z ostatnich 6 lat ludzkość skonsumowała więcej żywności, niż wytworzyli rolnicy.

Nasilają się protesty przeciwko wysokim cenom paliw i żywności

Pod koniec 2000 roku Izrael, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Holandia zostały sparaliżowane protestami na dużą skalę. Chcąc zatrzymać blokady, rząd brytyjski groził nawet użyciem siły, ponieważ protesty zagroziły funkcjonowaniu podstawowej infrastruktury, pokazując jak krucha jest współczesna gospodarka w obliczu niedoborów paliw kopalnych. W czerwcu 2001 policja w Indonezji użyła gazu łzawiącego wobec tysięcy protestujących przeciw wzrostowi cen paliw. Bilans protestów października 2003 w Boliwii to 70 zabitych i 400 rannych. W kwietniu 2004 kierowcy ciężarówek w ramach protestu w godzinach szczytu zablokowali TIR-ami kluczową autostradę w Los Angeles. Miesiąc później kierowcy w Kalifornii żądali zwiększenia wypłat, nie mogąc poradzić sobie z kosztami paliwa. W czerwcu 2004 roku rząd brytyjski w obliczu protestów oznajmił, że do ochrony kluczowych magazynów zaopatrujących supermarkety dołączą oddziały wojska. 17 października 2005 wybuchł narodowy, bezterminowy strajk hiszpańskich kierowców ciężarówek. Gdy rząd ustąpił, rozpoczął się strajk rybaków, którzy zablokowali porty. Później był strajk rolników, a później pracowników kopalni węgla.

Duże przerwy w dostawach prądu stały się w ostatnich latach powszechne

Kalifornia doświadczała częstych przerw w dostawach prądu pod koniec roku 2000. Podobnie wschodnie wybrzeże Stanów w sierpniu 2003. Od stycznia do kwietnia 2004 24 z 31 chińskich prowincji doświadczyły przerw w dostawach.

rafineria

W lipcu 2004 odcięto od sieci 10 dzielnic Pekinu, kiedy zepsuło się kilka generatorów. Masowe przerwy w dostawach prądu miały też miejsce we Włoszech, Grecji, Indiach, Singapurze, Francji, Anglii, Hiszpanii i, największy, w Kanadzie.

Kryzys energetyczny w Chinach stał się tak poważny, że rząd poprosił biznesmenów, żeby zaprzestali noszenia garniturów, aby nie musieli używać klimatyzacji.

05.07.2008

Węgiel

Węgiel

Węgiel ma sporo zalet: jest surowcem stosunkowo obfitym, tanim i łatwym do transportowania. Dostępny w wielu częściach świata, może być wydobywany w sposób prosty, bez użycia zaawansowanych technologii. Jest głównym źródłem energii do produkcji elektryczności większości państw świata (~39% elektryczności globalnie). Jest możliwe uzyskiwanie paliw płynnych z tego surowca.


Tak jak ropa, węgiel jest paliwem kopalnym, co oznacza, że także ma swoją krzywą dzwonową. Chcąc zastąpić ropę naftową np. poprzez upłynnianie węgla, musimy liczyć się z tym, że przyspieszymy szczyt jego produkcji.

Produkcja energii elektrycznej z węgla jest bardzo niewydajna – konwersja wynosi jedynie około 35%, co oznacza, że w procesie traci się 65% energii.

Węgiel jest jednym z najbardziej "brudnych" paliw. Spalanie go produkuje dużo więcej gazów cieplarnianych, niż spalanie gazu ziemnego lub ropy naftowej; jest przyczyną smogu i kwaśnych deszczy. Jedna elektrownia węglowa może wypuścić do atmosfery nawet milion ton odpadów rocznie. Większość pozostałych zasobów węgla nie nadaje się do użycia, ponieważ zawiera zbyt dużo związków siarki. W roku 1998 konsumpcja węgla w Stanach Zjednoczonych przyczyniła się w 96% do produkcji SO2, 93% NOx, 88% CO2 i 99% rtęci. Gdyby węgiel miał być surowcem wybranym do wypełnienia braków energetycznych spowodowanych przez peak oil, globalne ocieplenie sprawiłoby, że ludzkie życie na Ziemi stałoby się niemożliwe, a wszystkie wymienione powyżej problemy pogłębiłyby się.

Sprzedawana przez rząd jako panaceum na problemy energetyczne Polski idea konwersji węgla w benzynę jest procesem bardzo stratnym energetycznie: stosunek wynosi 5-6 jednostek węgla dla uzyskania 1 jednostki ropy. Ponadto EROEI węgla spada bardzo szybko, gdyż pozostałe zasoby są coraz niższej jakości. Węgiel waży od 50 do 200% więcej, niż ropa (ta sama jednostka energii), dlatego koszt transportu węgla jest odpowiednio wyższy, niż ropy - stanowi to główną przyczynę wyparcia węgla przez ropę naftową w dziedzinie transportu. Surowiec ten ma też znacznie mniejszą wagową wartość energetyczną od ropy (18-29 MJ/kg w porównaniu z 44 MJ/kg w przypadku ropy).

Sceptycy peak oil uważają węgiel za najlepsze paliwo przejściowe. Technicznie mogliby mieć rację: światowe zasoby węgla o EROEI większym niż 1 to około 1148 mld ton; gdyby obecny popyt na węgiel pozostał na stałym poziomie, pozostałoby nam go jeszcze na 250 lat. Gdyby wliczyć w to jednak wzrost populacji, pozostaje nam tylko 100 lat. Gdyby użyć węgla na szeroką skalę jako zastępstwo wobec ropy, zostałoby nam 50 lat. Tak jak z ropą, węgiel również miałby swój peak, dużo wcześniej przed całkowitym wyczerpaniem surowca: w ciągu 25 lat. Zastąpienie ropy naftowej i gazu ziemnego wymagałoby 3,6-krotnego zwiększenia konsumpcji węgla.

Pomimo wszelkich wad, szczególnie tych wywierających wpływ na środowisko, i pomimo presji organizacji ekologicznych, z pewnością większość norm i regulacji prawnych wyląduje w koszu. Społeczeństwo zapłaci każdą cenę, aby utrzymać obecny poziom konsumpcji. Węgiel zwiększy swój udział w produkcji elektryczności, lecz jest mało prawdopodobne, że zdoła w znaczącym stopniu wesprzeć niedobór energetyczny w sektorze transportu.

05.07.2008

Też mi coś. Kupię sobie auto hybrydowe.

Jeśli ceny paliwa gwałtownie wzrosną, kupię sobie samochód hybrydowy. Czemu miałoby mnie to obchodzić?

Miałoby cię to obchodzić, bo paliwa to nie tylko to, co masz w baku swojego samochodu. Każdy aspekt naszego stylu życia kręci się wokół konsumpcji petrochemikaliów i paliw kopalnych.

Różne produkty z ropy

Kontenery, plastiki, żywność, tekstylia, pestycydy, beton, wznoszenie budyków, zaoparzenie ich w wodę i prąd, statki, infrastruktura alternatywnych źródeł energii...

Produkcja żywności zależy od ropy.

Geolog Dale Allen Pfeiffer zauważa w artykule zatytułowanym "Jedząc paliwa", że do wyprodukowania 1 kalorii żywności zużywa się około 10 kalorii energii z paliw. Dzieje się tak, ponieważ każdy etap nowoczesnej produkcji żywności wymaga użycia petrochemikaliów i paliw:

  1. Pestycydy produkowane są z ropy,
  2. Nawozy produkowane są z amoniaku, który produkowany jest z gazu ziemnego, który osiągnie szczyt ok.10 lat po szczycie produkcji ropy,
  3. Maszyny rolnicze działają dzięki ropie,
  4. Systemy przechowywania żywności, jak np. lodówki działają na prąd, który najczęściej powstaje z gazu ziemnego lub węgla,
  5. Dystrybucja całkowicie zależy od ropy,
  6. Większość żywności zapakowana jest w plastik, który powstaje dzięki paliwom.

Ludzie pochłaniają ropę w kolosalnych ilościach. W Stanach jedzenie podróżuje statystycznie 2,240 kilometrów zanim wyląduje na talerzu. 

To dzięki rolnictwu opartemu na ropie nastąpiła eksplozja demograficzna, w wyniku której populacja światowa wzrosła z 1,5 miliarda w połowie XIX wieku do 6,4 miliarda na początku XXI.

Powstaje błędne koło: wraz ze wzrostem produkcji ropy rośnie produkcja żywności. Wraz ze wzrostem produkcji żywności wzrasta populacja. Wraz ze wzrostem populacji wzrasta popyt na żywność, który powiększa popyt na ropę i tak dalej.

Wnętrze domu

Rozejrzyj się wokół siebie. W twoim mieszkaniu nie ma ani jednej rzeczy, która nie byłaby wyprodukowana czy transportowana dzięki ropie naftowej

Medycyna zależy od ropy

Także postęp medycyny ostatniego stulecia zawdzięczamy częściowo ropie naftowej. Wraz ze wzrostem cen ropy rośnie cena opieki medycznej. Dlaczego? Ponieważ to właśnie ropa naftowa pozwoliła na masową produkcję lekarstw, szczepionek, wyposażenia chirurgicznego i na rozwój infrastruktury ochrony zdrowia takiej jak szpitale czy karetki pogotowia. 

Zaopatrzenie w wodę zależy od ropy

Paliwa kopalne używane są do budowy i konserwacji studni, tam, oczyszczalni ścieków, sieci wodociągów; znaczne ilości energii zużywa się do ekstrakcji wody ze zbiorników, jej dystrybucji, uzdatniania, do odsalania wody słonej. Na zaopatrzenie w wodę przypada siedem procent światowego zużycia energii; blisko 70% dostępnej wody słodkiej zużywane jest w rolnictwie. Większość tej energii pochodzi z paliw kopalnych. Koszt wody rośnie wraz ze wzrostem kosztu ropy.

Wzrost gospodarczy zależy od ropy

Zużycie energii i produkt krajowy brutto per capita pozostają nierozłącznie zależne.

PKB

Czy w nowoczesnym świecie istnieje coś, co nie jest zależne od ropy?

Nie. Poza transportem, żywnością, wodą i współczesną medycyną masowe ilości ropy wymagane są do produkcji plastików, komputerów, urządzeń komunikacyjnych, wydobycia kluczowych surowców takich jak miedź, srebro czy platyna oraz do badań, rozwoju i budowy alternatywnych obiektów infrastruktury energetycznej takich jak ogniwa słoneczne, wiatraki czy elektrownie jądrowe.

Ropa naftowa potrzebna jest do wszystkiego, co nowoczesne.

Dla przykładu, aby wyprodukować jeden gram mikroczipa, potrzeba 630 gramów paliw kopalnych. Według American Chemical Society, wytworzenie 32-megabajtowego czipa DRAM wymaga 99.225 gramów paliw kopalnych i 1998,7 gramów wody. Produkcja zwykłego peceta zużywa 1,8 tony materiałów; 10 razy więcej paliw kopalnych i związków chemicznych, niż waży sam komputer. Do wyprodukowania samochodu potrzeba 20-40 baryłek ropy, czyli więcej, niż spali on przeciętnie w baku w ciągu swojego życia.

Jeden superkontenerowiec dostarczający towar z Chin transportuje 10 tysięcy kontenerów, sznur TIRów wożących te kontenery utworzyłby kolejkę długości 60 kilometrów. Każdy kontener to miejsca pracy ludzi na obu kontynentach, miejsca pracy w przemyśle ciężkim, lekkim, usługach, rolnictwie, to pieniądze na utrzymanie rodzin, wynajem ich mieszkań, płacenie ich rachunków, spłatę zaciągniętych kredytów i wykształcenie ich dzieci.

Obrót towarami to wpływy do budżetu państwa w postaci podatków. W przypadku eksporterów ropy takich jak Meksyk, gdzie zyski będących własnością państwa koncernów naftowych stanowią jedno z głównych źródeł dochodów budżetowych, spadek wydobycia ropy naftowej oznacza potężny kryzys finansów publicznych.

To nie są problemy, które rozwiązuje się przez produkcję samochodów elektrycznych czy żarówek energooszczędnych.

Następstwa peak oil obejmą dużo więcej rzeczy niż tylko cenę za litr tego, co wlewasz do baku. Jeśli skupiasz się tylko na cenach na stacjach benzynowych, nie ogarniasz skali problemu.

Aby wyobrazić sobie, co może się wydarzyć, musimy najpierw zrozumieć pojęcie entropii, którą w uproszczeniu można zdefiniować jako rozpraszanie się energii w systemie. Aby system - organizm biologiczny lub struktura społeczna - mógł funkcjonować, niezbędny jest stały dopływ energii z zewnątrz. Wyczerpywanie się dostępnych źródeł energii uruchamia proces dezintegracji. Przetrwanie systemu zależy w takiej sytuacji od jego zdolności do opanowywania nowych źródeł.

Biologiczna ewolucja napędzana jest potrzebą zdobywania energii, o którą rywalizują różne organizmy. Jej efektem często bywa wzrost złożoności: drzewo może zdobyć więcej energii słonecznej niż mech, z kolei rekin potrafi bardziej aktywnie poszukiwać pokarmu niż meduza. Jednak większa złożoność okupiona jest większym zapotrzebowaniem na energię.

To samo dotyczy struktur społecznych. Ewolucja współczesnej gospodarki odbywała się w otoczeniu, w którym energia pozyskiwana w ropy była łatwa do pozyskania i tania w użyciu. Jak dotąd, nie udało się odkryć niczego, co mogłoby ją zastąpić na szeroką skalę.

Bez taniej ropy gospodarka ulegnie entropii.

Po co ci samochód hybrydowy, jeśli na skutek kryzysu ekonomicznego stracisz pracę? Samochód na biodiesel nie da za wiele, jeśli brak będzie wystarczającej ilości energii do utrzymania i remontów dróg. Rozmieszczenie na twoim dachu baterii słonecznych nie rozwiąże problemów z utrzymaniem infrastruktury, które już dzisiaj, ze względu na wysokie ceny ropy, są codzienną rzeczywistością krajów rozwijających się.

Wszystko, co robimy, nasz styl życia, rolnictwo, osiągnięcia technologiczne, miasta, które zbudowaliśmy... to wszystko nie powstałoby bez łatwo dostępnej i taniej energii, której podstawowym źródłem jest ropa naftowa.

Inne surowce
Zużyciu ropy towarzyszy wykładniczy wzrost zużycia innych materiałów, zanieczyszczeń, produkcji...

05.07.2008

Wodór

Wodór i ogniwa paliwowe - samochody hybrydowe na wodór

"Podczas gdy era paliw kopalnych odchodzi w przeszłość, wkraczamy w erę nowej energii, która ma potencjał wykreślenia zupełnie nowych ram naszej cywilizacji ... Podczas spalania nie produkuje szkodliwego dwutlenku węgla, a jedyne efekty uboczne to ciepło i czysta woda."- "Ekonomia wodorowa", "The Environmental Magazine", Styczeń/Luty 2003

Oto najczęściej spotykany "image" wodoru, z jakim możemy się obecnie spotkać. O ile nie jest to do końca nieprawda (może za wyjątkiem pierwszego zdania), image ten daje fałszywy obraz zastosowania i czystości wodoru. Jaka jest prawda na temat tego wspaniałego paliwa?

Przede wszystkim, częstym błędem jest traktowanie wodoru jako źródło energii, tak jak węgiel, czy ropa.

Wodór nie jest źródłem energii a jedynie jej nośnikiem, tak jak np. bateria!

Mimo że wodór jest najbardziej obfitym pierwiastkiem w całym wszechświecie, praktycznie nie występuje w środowisku Ziemi, ani w stanie stałym, ani w ciekłym. Wodór musi zostać wyprodukowany.

Nam nie brakuje pochodnych źrodeł energii - to, czego nam brakuje, to źródła energii!

Do produkcji potrzeba dwóch rzeczy: źródła wodoru (analogicznie, jak np. ruda metalu) i źródła energii do odseparowania gazu. Najczęściej do obu celów wykorzystuje się metan (który de facto jest jedynie naukowym określeniem na gaz ziemny) i parę wodną, zatem nie rozwiązuje to problemu zależności od paliw kopalnych. To właśnie problem wodoru: sama bateria wodorowa w samochodzie hybrydowym nie produkuje zanieczyszczeń, ale energia potrzebna do naładowania baterii - tak.

Ponadto, niestety z powodu praw fizyki i chemii, przy każdej konwersji energii następuje pewna jej strata. Wyprodukowany wodór ma tylko 50% wartości energetycznej zainwestowanego weń gazu ziemnego. Jako, że problemem, z którym się borykamy, jest brak paliw kopalnych, wykorzystywanie gazu ziemnego ze stratą 50% nie wydaje się najlepszą ścieżką. Spójrzmy na inną.

Drugim sposobem uzyskania wodoru jest elektroliza - użycie elektryczności do podzielenia wody na tlen i wodór - 2 H²O + e! ‰2H² + O². Oznacza to więcej energii elektrycznej zużytej w elektrolizie niż zostanie uzyskane w ogniwach paliwowych.

To są prawa fizyki, konkretnie drugie prawo termodynamiki: energia z ogniw paliwowych JEST MITEM!

Jeśli elektryczność potrzebna do elektrolizy pochodzi z generatorów paliwowych, znów wracamy do punktu wyjścia. Jeśli jednak pochodzi ze źródeł odnawialnych lub nuklearnych, wówczas mamy faktycznie do czynienia z szansą na "czystsze" paliwo dla transportu. Niestety w całym procesie tracimy dużo energii, przez co otrzymywany wodór daje nam 70-80% energii pierwotnej elektryczności. Ogólnie więc produkcja wodoru zużywa więcej energii, niż otrzymuje się utleniając wodór w ogniwach paliwowych. EROEI wodoru wynosi 0,8.

Wodór ma 2700 razy mniejszą gęstość energetyczną, niż klasyczne paliwo, co oznacza, że przed dystrybucją i przechowaniem trzeba zmniejszyć jego objętość. Jako, że wodór to najmniejszy znany nam pierwiastek chemiczny, ucieknie z każdego pojemnika. Są na to trzy sposoby: 1. kompresja, 2. skroplenie i 3. użycie związków chemicznych.

  1. Wodór jest najtrudniejszym gazem do kompresji, sprawność wynosi 55%. Wymaga bardzo silnych i ciężkich cystern i pojemników do przechowywania.
  2. Skroplony wodór (zamiana w stan ciekły) ma tę zaletę, że nie wymaga tak ciężkich pojemników (chociaż nadal jest to około 3 razy więcej przestrzeni, niż zajmuje benzyna), jednak wówczas sprawność wynosi w najlepszym wypadku 40%. Część ciekłego wodoru nieuchronnie "ucieka" z pojemnika samochodu w tempie 3-4% dziennie. Samochód wodorowy w każdej chwili, kiedy się go nie prowadzi, powoduje stratę pieniędzy i paliwa.
  3. Gaz można wymieszać z wodorkami metali, które służą jako coś w rodzaju gąbki. Jeśli nie liczyć strat energii przy produkcji elektryczności, sprawność wynosi około 60%.

Dystrybucja ciekłego i skompresowanego wodoru jest kłopotliwa. W przypadku transportu drogowego, system taki wymagałby 13% więcej cystern, w związku z czym 1 na 7 wypadków ciężarówek byłby średnio wypadkiem cysterny. Jeśli użyć rurociągów, transport tej substancji na trasie 3000 km wymagałby 1,5 razy więcej energii, niż zawierałby transportowany wodór sam w sobie!

Mamy nadzieję zastąpić wodorem tradycyjne paliwa stosowane w transporcie. Jednak wodór, w porównaniu do elektryczności, przy każdej operacji jest znacznie bardziej stratny.

  • Na etapie produkcji jest wyraźnie stratny, ponieważ najpierw trzeba wyprodukować elektryczność. Skoro już generujesz elektryczność, lepiej wykorzystać ją całą, i mieć jakiś pożytek z tych 30%, które traci się przy oddzielaniu wodoru.
  • Na etapie dystrybucji - elektryczność jest najbardziej wydajnym znanym nam sposobem transportu energii - wydajność nawet do 90%. Jakimkolwiek sposobem transportujesz wodór, sprawność spada do około 30%.
  • Infrastruktura transportu elektryczności już istnieje, podczas gdy na dzień dzisiejszy wodorowej nie ma niemal wcale. Cały system tworzenia, przechowywania, transportu i zaopatrzenia odbiorców musielibyśmy wyprodukować zupełnie od zera w ciągu najbliższych kilku dekad, tak, by zaopatrzyć wszystkie państwa świata.

I jeszcze jedna rzecz o której ludzie zapominają – Michael Ruppert w filmie "The end of Suburbia" ujął to w ironicznym pytaniu „kto wykona crash-testy samochodów hybrydowych? Wodór to materiał dużo bardziej wybuchowy niż paliwa używane obecnie. Już samo skompresowane powietrze jest niesamowicie wybuchowe, a co dopiero wodór. Jazda w samochodzie wodorowym to jak jazda na bombie.

05.07.2008

Hydraty metanu

Hydraty metanu

Hydraty metanu formowane są przez molekuły gazu otoczone wodą. Wyglądają podobnie jak lód. Występują na dnie oceanu na arktycznych obrzeży Ameryki Północnej i w Zatoce Meksykańskiej. Chociaż szacunki nie są jeszcze rozstrzygające, wygląda na to, że istnieją bardzo duże rezerwy hydratów.

Przerób hydratów uwalnia do atmosfery metan, będący silnym gazem cieplarnianym. W istocie nawet niezależnie od eksploatacji tego źródła energii istnieje uzasadniona obawa, że nawet niewielkie podwyższenie temperatury spowoduje uwolnienie zamrożonego w arktycznej tundrze metanu. Uzasadniona, ponieważ ten proces już się rozpoczął. Uwolnienie zamrożonego metanu do atmosfery spowoduje jeszcze większe ocieplenie klimatu, które uwolni jeszcze więcej metanu i tak w kółko.

Hydraty metanu znajdują się na głębokości 2-3 kilometrów pod poziomem morza, co sprawia, że przy dzisiejszej technologii są trudne do wydobycia i zgromadzenia w komercyjnych ilościach. Pamiętajmy, że hydraty nie są jak ropa, która, wypychana przez ciśnienie, przepływa swobodnie.

05.07.2008
Podstrona: 1 / 6 1 2 3 4 5 6 »