Wprowadzenie
- Przecież mamy ropy jeszcze na 30 lat?
- Kiedy nastąpi Peak Oil?
- Też mi coś. Kupię sobie auto hybrydowe.
- Czy peak oil już tu jest?
- Przykłady z historii i dynamika konsumpcji
- Zasoby ropy naftowej
- Ciągle odkrywamy nowe złoża
- Technologie rozwiążą problemy?
- Przejście na alternatywne źródła energii
- Przejściowy wzrost cen?
- Ropa już dawno miała się skończyć
- Scenariusze
Alternatywy
-
Alternatywy a ropa naftowa
Wiadomości ogólne -
EROEI
Zwrot energii zainwestowanej -
Biopaliwa
Paliwa pochodzenia roślinnego -
Gaz ziemny
Towarzysz złóż ropy i węgla -
Węgiel
Obfite paliwo kopalne -
Piaski roponośne
..i łupki bitumiczne -
Fuzja jądrowa
Łączenie jąder atomowych -
Energia jądrowa
Rozszczepianie jąder atomowych
-
HydroelektrycznośćElektryczna energia wody -
Energia słoneczna
Wykorzystanie energii Słońca -
Energia wiatru
Wykorzystanie energii wiatru
-
Hydraty metanu
Gaz zmrożony z wodą -
Wodór
Mała cząstka, wielki mit -
Energia geotermalna
Cieplna energia wnętrza Ziemi
Na forum
- PO: Likwidacja cywilizacji
- Atomowa utopia w Polsce.
- Największa na świecie elektrownia słoneczna
- Filmy odnawoalnyk zirudłah energi najnowszyh tehnolo pozyski
- Trochę dłużej... [nowe złoże w Brazylii]
- Warto obejrzeć w TV
- Polacy boją się energetyki jądrowej
- Samochód elektryczny
- Artykuły wyszukane przez Piotra.
- Najnowsze informacje zwi?zane z peak oil.
naftowa
Zmierzch koncernów naftowych
Koncerny naftowe, zamiast inwestować w rozbudowę mocy produkcyjnych, masowo wykupują własne akcje lub przejmują aktywa konkurencji. Niektórzy analitycy uważają, że świadczy to o schyłku branży.
Jeśli Chevron utrzyma dotychczasowe tempo wykupu własnych udziałów, do 2023 roku zostaną umorzone wszystkie akcje firmy. Ten drugi, po Exxon Mobil, amerykański koncern naftowy, ogłosił pod koniec września plan wykupu w ciągu najbliższych trzech lat własnych akcji o wartości aż 15 mld dolarów. Przy dzisiejszych cenach, wykup oznaczałby umorzenie około 7,5% akcji.
Branża naftowa przeżywa boom na wykupy napędzany astronomicznymi zyskami. Exxon Mobil co roku wykupuje własne akcje za sumę około 30 mld dolarów. Jeśli ta tendencja się utrzyma, firma wykupi wszystkie akcje do 2024 roku.
Pozornie wydaje się to absurdalne. Dlaczego firma zamiast inwestować i zwiększać zyski, pożera własny ogon? Wprawdzie umarzanie akcji poprawia wyniki finansowe w krótkim okresie, ponieważ ten sam zysk rozkłada się na mniejszą liczbę udziałów, ale radość akcjonariuszy szybko może się skończyć, kiedy aktywa i zyski firmy zaczną po pewnym czasie nieubłaganie maleć.
Do 2011 roku, notowane na giełdach koncerny naftowe, w tym Royal Dutch Shell, BP, Total I ConocoPhillips nie będą w stanie zwiększać wydobycia - uważa Charles Maxwell, analityk z firmy konsultingowej Weeden & Co. Do 2014 roku ich produkcja wejdzie w fazę długoterminowego spadku. Oznacza to likwidację firm, które będą tracić rację bytu, choć oczywiście spadek wydobycia do zera trwać będzie dziesięciolecia.
Branża naftowa ma coraz więcej kłopotów z zaspokojeniem szybko rosnącego popytu na ropę. Rosnące ceny energii, które teoretycznie powinny zwiększać opłacalność inwestycji, brak wykwalifikowanej siły roboczej i sprzętu często przekładają się na wyższe koszty, szczególnie projektów związanych z wydobyciem ropy niekonwencjonalnej. W efekcie zarządy firm ograniczają wydatki na poszukiwania i eksploatację, argumentując że ryzyko jest zbyt wielkie - choć wydatki Exxon Mobil na poszukiwania oraz rozbudowę instalacji zamkną się imponującą kwotą 21 mld dolarów, to i tak mniej niż suma, jaką koncern przeznaczył na wykup akcji.
Oznacza to coraz większe uzależnienie od dostaw z krajów OPEC, ponieważ możliwości zwiększenia produkcji poza kartelem są praktycznie wyczerpane. Wydobycie osiągnęło już szczyt w Meksyku, Rosji, Wielkiej Brytanii i Norwegii, a w Chinach zacznie spadać około roku 2010 - uważa Maxwell.
W większości przypadków wykup akcji to posunięcie budzące zaniepokojenie potencjalnych inwestorów. Zarządy firm powinny inwestować pieniądze w sposób umożliwiający zwiększanie zysków w długim okresie, a nie tylko rozkładać zysk na coraz mniejszą liczbę akcji. Tym niemniej, biorąc pod uwagę długoterminowy spadek wydobycia, w przypadku koncernów naftowych wykup własnych akcji wydaje się logicznym posunięciem.
Alternatywy a ropa naftowa
Alternatywne źródła energii
Niestety możliwość zastąpienia ropy przez energie alternatywne oparte jest bardziej na fantazji, niż na nauce i matematyce. Ropa to około 35-40% światowej energii.
100 ml (pół szklanki) ropy zawiara 1 kWh energii. 85mln baryłek dziennie oznacza blisko 13,5 miliarda litrów ropy.
Żadne alternatywne źródło nie jest w stanie zaopatrzyć nas chociaż w kawałek takiej ilości energii, nie wspominając o ilości energii, jakiej potrzebowałaby nasza cywilizacja w przyszłości, gdy populacja wzrośnie a industrializacja będzie postępować.

Rozkład
udziału różnych źródeł energii w światowej ekonomii. Gdyby podwoić
światową liczbę farm wiatrowych i tę liczbę podwoić ponownie, będzie to
jedynie 0,1%...

...i nawet przy wykładniczym wzroście, będzie to jedynie ułamek.
Jak powstała ropa naftowa i skąd jej przewaga nad alternatywami?
Ropa naftowa powstawała miliony lat temu, a proces ten trwał milenia; jest efektem rozkładu martwych morskich resztek organicznych oraz, w mniejszym stopniu, organizmów lądowych, które spłynęły rzekami do morza. Resztki mieszały się z piaskami i pod ogromnym ciśnieniem w temperaturach sięgających setek stopni zamieniały się powoli w ropę naftową; proces ten trwa też dziś. Resztki organiczne za życia czerpały rozproszoną energię promieni słońca, a wymienione specjalne warunki pozwoliły na koncentrację tejże energii. Dlatego ropę naftową możemy nazwać koncentratem energetycznym.
Każdego roku spalamy tyle energii, ile biomasa Ziemi koncentruje w ciągu 400 lat.
Choć wyglądałoby na to, że alternatywnych źródeł energii jest sporo, zauważmy, że większość z nich pozwala nam jedynie na produkcję elektryczności: energia jądrowa, ogniwa fotowoltaiczne, wiatraki, hydroelektryczność, energia geotermalna, energia pływów itd. nie dadzą nam paliwa płynnego. Produkcja elektryczności nie jest tak zależna od ropy (stanowi "jedynie" 14% źródeł elektryczności). Problem produkcji elektryczności, choć bardzo istotny, nie jest najważniejszym. Wrzucanie do jednego wora elektryczności i paliw jest błędem.
Energia to dużo więcej, niż tylko elektryczność!

Nasza cywilizacja charakteryzuje się tym, że produkuje i przemieszcza ogromną ilość dóbr. Ropa naftowa odpowiada za 90% światowego transportu. Alternatyw, które pozwoliłyby utrzymać obecny poziom produkcji praktycznie nie ma; wachlarz alternatyw dla transportu jest bardzo ubogi. Jak zauważa Robert Hirsch na piątej stronie raportu o peak oil dla Departamentu Energii USA,
Szczyt produkcji ropy naftowej spowoduje poważny problem paliw płynnych w sektorze transportu, nie "kryzys energetyczny" w powszechnie rozumianym jego sensie.
Nie wzniesiemy osiedli koparkami elektrycznymi. Elektrycznością nie przetransportujemy setek tysięcy kontenerów z Azji do Ameryki, nie istnieją samoloty elektryczne. Nowoczesne rolnictwo nie jest w stanie funkcjonować na prąd; z pól żywność do naszych lodówek dociera dzięki TIRom, bynajmniej nie elektrycznym; prąd nie jest budulcem dróg, szpitali, pralek, lodówek, ciężarówek, leków, farb i setek tysięcy innych produktów.
Analizując alternatywy wobec ropy naftowej, zwróć uwage na nastepujące czynniki
- Czy dana alternatywa da nam paliwo, pozwalające na produkcję i transport dóbr, produkcję pestycydów i insektycydów, ogrzewanie...?
- Czy dana alternatywa jest łatwa do transportowania? łatwość z jaką można dostarczyć benzynę na stację benzynową znajduje się w głębokim kontraście wobec proponowanych alternatyw.
- Czy alternatywa ma podobną gęstość energetyczną? Ropa to substancja o dużej kaloryczności w małej objętości, żadna znana alternatywa nie jest wobec niej w tym aspekcie konkurencyjna.
- Czy alternatywne źródło energii ma EROEI porównywalne do ropy? Jeżli alternatywa ma EROEI bliskie 1, nie ma energetycznego sensu. Żadna z rzeczy, do których przyzwyczailiśmy się w zindustrializowanym świecie nie istniałaby, gdyby EROEI ropy był taki, jak EROEI źródeł, którymi mamy nadzieję ją zastąpić.
- W jakim stopniu dystrybucja, zastosowanie i użycie danej alternatywy wymaga masowej modernizacji, poprzez zastosowanie nowych elementów w naszej infrastrukturze? Ile pieniędzy, czasu i energii wymaga taka modernizacja?
- W jakim stopniu dystrybucja, zastosowanie i użycie danej alternatywy wymaga radykalnej zmiany stylu życia ludzi, działania instytucji i biznesu? Czy ludzie bedą chcieli zmienić swój tryb życia, zanim nastąpią pierwsze wstrząsy, czy bedą czekać do ostatniej chwili, aż bedzie za późno; o ile w tyle bedą przedsięwziecia wobec ich konkurencji bazującej na ropie?
- Czy alternatywa wymaga surowców, których zasoby są skąpe? Czy surowce te znajdują się w niestabilnych częściach planety i w jakim stopniu transport, odkrycia, wydobycie i rafinowanie danego surowca zależne jest od taniego paliwa?
- Czy alternatywa wymagać będzie dużych nakładów pieniędzy i energii, których będzie mniej, gdy tylko rozpoczną się problemy z ropą?
- Jakie są uboczne skutki dystrybucji, zaimplementowania i stosowania alternatywy?

Pamiętajmy też, że produkcja infrastruktury alternatyw wymaga ropy - ludzie często wierzą, że alternatywne źródła energii są w jakiś niewytłumaczony sposób niezależne od ropy naftowej. Słońce i wiatr są odnawialne, ale energia i materiał potrzebny do produkcji wiatraków czy paneli - nie.
Materiały
Materiał video
Real Oil Crisis
12-minutowy "wstępniak" do tematu: australijski reportaż o Peak Oil, dobrze wykonany.
Windows Media Player: Real Oil Crisis WMP
RealPlayer: Real Oil Crisis, RealPlayer
The end of Suburbia
Najbardziej znany film dokumentalny o Peak Oil: "The end of Suburbia".
Problem szczytu produkcji ropy naftowej z punktu widzenia mieszkañca
przedmieścia. Występują najbardziej znane postacie, takie jak: Ali
Samsam Bakhtiari, Richard Heinberg, Matthew Simmons, Colin Campbell,
Michael C. Ruppert, James Howard Kunstler, Peter Calthorpe, Michael
Klare, Julian Darley, Kenneth Deffeyes. dwuminutowy trailer.
Crude: The incredible Journey of Oil
Niesamowity dokument przedstawiający historię powstania ropy naftowej, jej ogromne znaczenie i jej przyszłość. Naprawdę warte obejrzenia. Do obejrzenia za darmo online.
Crude Awakening - The Oil Crash Movie (Gwałtowne przebudzenie - katastrofa naftowa)
Szczere, zmuszające do myślenia wywiady z największymi światowymi
ekspertami nie pozostawiają wątpliwości - jesteśmy niebezpiecznie
blisko dna beczki. http://www.oilcrashmovie.comFilm z polskimi napisami
Dr. Albert Bartlett: "Arytmetyka, populacja i energia".
Rewelacyjny wykład Doktora Alberta Bartletta. Analizuje arytmetykę
wzrostu w ograniczonym środowisku. Wykład momentami groteskowy, dobry
dla wszystkich niedowiarków. Koncepcje te odnoszą się do populacji oraz
do paliw kopalnych, chociaż odnieść je można do wielu innych zjawisk.
Wymagany Real Player.
Arytmetyka, populacja i energia
RealAudio: Arytmetyka, populacja i energia
mp3:
Arytmetyka, populacja i energia
Four Corners: Peak Oil?
Koniec
ery taniej ropy - 44-minutowy reportaż Jonathana Holmesa podzielony na
sześć części, z bogatym materiałem dodatkowym, w tym wywiady z Colinem
Campbellem, Sadad Al-Husseini, Dr Robertem Hirschem, Peterem Jacksonem. Format Flash, dostosowany do róznych systemów operacyjnych.
The Prize (Daniel Yergin)
Bardzo starannie opisana historia ropy naftowej, w ośmiu 50-minutowych filmach. Link do częsci pierwszej. Wszystkie dostępne na google video.
Money As Debt - Pieniądz jako dług




Schematycny film wyjaśniający działanie światowego systemu finansowego, jego zależność z surowcami naturalnymi i dlaczego system ten nie może rosnąć w nieskończoność. Google video.
Peak Oil - Richard Heinberg - Planetarium Vancouver 2003
30-minutowy ciekawy wykład Richarda Heinberga.
Richard Heinberg w PlanetariumVancouver
Richard Heinberg o swojej książce "Powerdown".
Collin Campbell - Wyczerpanie Zasobów Ropy
Wykład
o wyczarpaniu zasobów ropy, wyjaśnienie "wzrastających rezerw",
zachowañ koncernów paliwowych. Wymaga Real Playera i dość szybkiego
połączenia.
RealPlayer: Wyczerpanie zasobów ropy
Notatki i wykresy: Wyczerpanie zasobów ropy
Przemówienie Roscoe Bartlett, Kongresmena USA
Kongresmen
Roscoe Bartlett w godzinnym przemówieniu na temat Peak Oil (cytaty
Matta Savinara!). Peak Oil jest teraz więc oficjalnie w archiwach
rządowych USA.
RealPlayer: Peak Oil, Roscoe Bartlett 128k
Peak Oil, Roscoe Bartlett 56k
Out of Gas: The End of the Age of Oil
Profesor
David Goodstein i jego teoria o nadspodziewanie szybkim wykoñczeniu
zasobów ropy - szybszym, niż uważa wielu ludzi - i o prawdopodobnych
konsekwencjach.
"Out of Gas: The End of the Age of Oil". 58 minut.
Matthew Simmons 
Wywiad z Matthew Simmons'em o jego książce "Twilight in the Desert". Wymagany flash Flash: Twilight in the Desert
Michael T. Klare - Krew i ropa
Autor książek "Wojny o surowce: Nowy krajobraz Globalnego Konfliktu" i "Krew i ropa: Niebezpieczeñstwa i konsekwencje rosnącej zależności Ameryki od ropy". Flash: Michael T. Klare
Dwindling Supply vs. Abundant Oil: A Timely Debate
Techniczna
konferencja "Dwindling Supply vs. Abundant Oil: A Timely Debate": Matt
Simmons, Michael Lynch, Kenneth Deffeyes i Marlan Downey. Wymagany
Windows Media Player.
Matt Simmons Dwindling supply / Abundant Oil.
Kenneth Deffeyes Dwindling supply / Abundant Oil.
Marlan Downey Dwindling supply / Abundant Oil.
Michael Lynch Dwindling supply / Abundant Oil.
Książki
Al Gore
Fragment spotkania World Environment Day w San Francisco - wypowiedz Ala Gore'a, 45. wiceprezydenta USA, o peak oil i globalnym ociepleniu. Al Gore, mp3
Michael T. Klare
Michael T. Klare, Autor "Blood and Oil: The Dangers and Consequences of America's Growing Petroleum Dependency".Michael T. Klare
Nathan J. Glasgow
Współautor Winning the Oil Endgame Nathan J.Glasgow
Matt Savinar
Autor "The Oil Age is Over: What to Expect as the World Runs Out of Cheap Oil", life after the oil crash.Matt Savinar
Ronald R. Cooke
Autor "Oil, Jihad and Destiny: Will Declining Oil Production Plunge Our Planet Into a Depression?"Ronald R. Cooke
Słowniczek
Ściąga
Aktualna cena za baryłkę ropy (giełda NYMEX):
Baryłka
1 baryłka to około 159 litrów. Do ściągnięcia przelicznik baryłek.
Kto produkuje najwięcej ropy naftowej?
Producenci ropy naftowej (mln baryłek dziennie)
- Arabia Saudyjska - 10,37
- Rosja - 9,27
- USA - 8.69
- Iran - 4,09
- Meksyk - 3,83
- Chiny - 3,62
- Norwegia - 3,18
- Kanada - 3,14
- Wenezuela - 2,86
- Zjednoczone Emiraty Arabskie - 2,76
- Kuwejt - 2,51
- Nigeria - 2,51
- Wielka Brytania - 2,08
- Irak - 2,03
Kto eksportuje najwięcej ropy naftowej?
Eksporterzy ropy naftowej (mln baryłek dziennie)
- Arabia Saudyjska - 8,73
- Rosja - 6,67
- Norwegia - 2,91
- Iran - 2,55
- Wenezuela - 2,36
- Zjednoczone Emiraty Arabskie - 2,33
- Kuwejt - 2,20
- Nigeria - 2,19
- Meksyk - 1,80
- Algieria - 1,68
- Irak - 1,48
- Libia - 1,34
- Kazachstan - 1,06
- Katar - 1,02
Kto konsumuje najwięcej ropy naftowej?
Konsumpcja (zużycie) ropy naftowej (mln baryłek dziennie)
- USA - 20,5
- Chiny - 6,5
- Japonia - 5,4
- Niemcy - 2,6
- Rosja - 2,6
- Indie - 2,3
- Kanada - 2,3
- Brazylia - 2,2
- Korea Południowa - 2,1
- Francja - 2,0
- Meksyk - 2,0
Kto importuje najwięcej ropy naftowej?
Importerzy ropy naftowej (mln baryłek dziennie)
- USA - 11,8
- Japonia - 5,3
- Chiny - 2,9
- Niemcy - 2,5
- Korea Południowa - 2,1
- Francja - 2,0
- Włochy - 1,7
- Hiszpania - 1,6
- Indie - 1,5
- Tajwan - 1,0
źródło: http://www.infoplease.com/ipa/A0922041.html
Ropa naftowa słodka
Czyli light, sweet crude oil. Musi mieć mniej, niż 0,5% zawartości siarki. Właśnie taką ropą handluje się na głównych giełdach naftowych.
Ropa naftowa kwaśna
Czyli heavy sour. Jest tańsza od ropy słodkiej. Trudniejsza w rafinacji, przez co nie wszystkie rafinerie potrafią ją rafinować. Ma więcej, niż 0,5% zawartości siarki.
Oil peak czy peak oil?
Nie ma to w zasadzie znaczenia, chociaż częściej używa się terminu peak oil. Być może dlatego, że łatwiej wypowiedzieć frazę rozpoczynającą się od spółgłoski. Zgodnie z zasadami języka polskiego nie powinno się używać w tej frazie wielkich liter - Peak Oil nie jest w końcu nazwą własną. Jednak w języku angielskim jest do dopuszczalne i przyjęło się używać liter wielkich.
Piknik
Osoba zainteresowana teorią krzywej Hubberta. Neologizm powstał na bazie określenia peacenik. Z angielskiego peaknik.
SUV
Skrót od angielskiego Sport Utility Vehicle, czyli samochód sportowo-użytkowy. Jest to auto, mające połączyć cechy luksusowego samochodu osobowego i terenowego. Popularny w Ameryce wygodny środek transportu, znany z paliwożerności.
Co jest paliwem/źródłem energii?
Drogi przemiany energii.
| Energia podstawowa | Energia pierwotna | Energia pochodna |
| Fuzja jądrowa/ Energia Słońca | Fuzja jądrowa | elektryczność, ciepło |
| Kopaliny (węgiel, ropa naftowa, gaz ziemny) | paliwa, elektryczność, ciepło | |
| Biomasa | paliwa, elektryczność, ciepło | |
| Promieniowanie słoneczne | elektryczność, ciepło | |
| Wiatr, energia fal | elektryczność | |
| Prądy oceaniczne | elektryczność | |
| Grawitacja | Energia pływów morskich | elektryczność |
| Rozpad izotopów | Źródła geotermalne | elektryczność, ciepło |
| Energia atomowa | elektryczność, ciepło |
Ciągle odkrywamy nowe złoża
Przecież ciągle odkrywamy nowe złoża!
Zgadza się. Wszystko wskazuje jednak na to, że dotychczas zlokalizowaliśmy zdecydowaną większość światowych zasobów. Szczyt odkryć bezspornie miał miejsce w roku 1962.

- Światowy szczyt odkryć miał miejsce w roku 1962. Aktualne odkrycia, pomimo ogromnych nakładów finansowych i wyrafinowanej technologii, stanowią jedynie cień odkryć z przeszłości.
- 54 spośród 65 państw-producentów ropy przekroczyło lub znajduje się w fazie szczytu wydobycia.
- Według artykułu Colina Campbella i Jean Laherrere "Koniec taniej ropy" (1998, Scientific American), około 80% ropy produkowanej dziś pochodzi z pól odkrytych ponad 30 lat temu i większość z nich jest już dość daleko za szczytem produkcji.
- Zgodnie ze styczniowym raportem z roku 2004 dla Petroleum Review, odkrycia megaprojektów (takich, które zawierają więcej, niż 500 milionów baryłek lub około 6-dniowe zaopatrzenie) spadły do zera. W roku 2000 odkryto 16 megaprojektów. W 2001 tylko 8. W 2002 dokonano 3 odkryć, a już w 2003 żadnego. Na początku 2006 ogłoszono odkrycie 10-13 miliardów baryłek w Kuwejcie, jednak wg wewnętrznych dokumentów kuwejckiego sektora naftowego złoża Kuwejtu są dwa razy mniejsze, niż podają oficjalne dane.
Na chwilę obecną odkrycie pola o 200 milionach baryłek przyjęte zostaje z dużym zainteresowaniem. Takie znaleziska są często przytaczane jako dowód, że żadnego kryzysu nie będzie. Proklamacje te mają na celu udobruchanie statystycznego Kowalskiego, który nie ma niezbędnej wiedzy, aby zrozumieć co to właściwie znaczy.
Świat zużywa 85 milionów baryłek dziennie. Zatem owo "wielkie odkrycie" to tak naprawdę niewiele więcej, niż dwudniowy zapas.
Gdzie jest pozostała ropa naftowa?
Stany Zjednoczone miały swój szczyt produkcji na początku lat 70-tych. Europejskie zasoby Morza Północnego miały szczyt w 1999. Austalijskie - w roku 2000. Większość pozostałej ropy znajduje się na Bliskim Wschodzie, krainie, która jest od jakiegoś czasu centrum zainteresowania gospodarczych potęg globu.

Największym polem naftowym świata jest Ghawar, znajdujący się w Arabii Saudyjskiej.
"Jeśli Ghawar jest na szczycie, oznacza to, ze Arabia Saudyjska jest na szczycie. Jeśli Arabia jest na szczycie, tym samym świat osiągnął szczyt". Matthew Simmons
Zestawienie wydobycia Arabii Saudyjskiej z ilością powstających platform wiertniczych. Pomimo niemal wykładniczego przyrostu infrastruktury, produkcja nie powiększa się
A gdyby jednak...
Konsumpcja ropy wzrasta ciągiem geometrycznym.
2 x 4 x 8 x 16 x 32 x 64 x 128 ...
Uważamy, że mamy 2,000 miliardów baryłek ropy. Zużyliśmy 1,000 z nich i znajdujemy się na szczycie. A teraz wyobraźmy sobie, że okazuje się, że tak naprawdę mieliśmy 4,000 miliardy baryłek. Oznaczałoby to, że zamiast 1,000 zostały nam jeszcze 3,000 miliardów. Jednak nasza generacja mimo wszystko doczeka szczytu.

Innymi słowy, nawet mając jeszcze trzy razy więcej ropy, niż mamy obecnie, doczekamy kryzysu naftowego za naszej generacji.
Paliwa kopalne nie odnawiają się w procesie abiotycznym.
Według dra Thomasa Golda, autora "The Deep Hot Biosphere", ropa powstaje w abiotycznym procesie, zachodzącym głęboko pod ziemią. Według tej teorii, w głębi Ziemi znajdują się zasoby pierwotnych węglowodorów, które to powoli uzupełniają złoża, z których pompujemy ropę. Dlatego zwolennicy tej teorii uwazają ropę za "nieskończoną" lub "odnawialną". Żaden z szanowanych geologów nie traktuje tej teorii serio; podobnie nie traktują jej serio koncerny paliwowe, które byłyby pierwszymi zainteresowanymi "nieskończonym" źródłem ropy naftowej.
Jak tłumaczył dr Colin Campbell,
"Czasem wydaje się, że pole naftowe nieco >>napełnia się ponownie<<, ale to nic innego, niż tylko ropa, która przecieka z innych akumulacji na dnie studni."
Innymi słowy nie powstaje ona od nowa. Ponadto, zjawisko to miało miejsce tylko w niektórych złożach. Kiedy zjawisko to ma miejsce, tempo "wypełnienia" jest najczęściej tak wolne, jakby nie miało miejsca wcale. Nawet jeśli teoria Golda byłaby prawdziwa, nie ma ona praktycznie znaczenia, jako że pola nie regenerowałyby się wystarczająco szybko, w tempie prawie tysiąca baryłek zużywanych w każdej sekundzie.
Też mi coś. Kupię sobie auto hybrydowe.
Jeśli ceny paliwa gwałtownie wzrosną, kupię sobie samochód hybrydowy. Czemu miałoby mnie to obchodzić?
Miałoby cię to obchodzić, bo paliwa to nie tylko to, co masz w baku swojego samochodu. Każdy aspekt naszego stylu życia kręci się wokół konsumpcji petrochemikaliów i paliw kopalnych.

Kontenery, plastiki, żywność, tekstylia, pestycydy, beton, wznoszenie budyków, zaoparzenie ich w wodę i prąd, statki, infrastruktura alternatywnych źródeł energii...
Produkcja żywności zależy od ropy.
Geolog Dale Allen Pfeiffer zauważa w artykule zatytułowanym "Jedząc paliwa", że do wyprodukowania 1 kalorii żywności zużywa się około 10 kalorii energii z paliw. Dzieje się tak, ponieważ każdy etap nowoczesnej produkcji żywności wymaga użycia petrochemikaliów i paliw:
- Pestycydy produkowane są z ropy,
- Nawozy produkowane są z amoniaku, który produkowany jest z gazu ziemnego, który osiągnie szczyt ok.10 lat po szczycie produkcji ropy,
- Maszyny rolnicze działają dzięki ropie,
- Systemy przechowywania żywności, jak np. lodówki działają na prąd, który najczęściej powstaje z gazu ziemnego lub węgla,
- Dystrybucja całkowicie zależy od ropy,
- Większość żywności zapakowana jest w plastik, który powstaje dzięki paliwom.
Ludzie pochłaniają ropę w kolosalnych ilościach. W Stanach jedzenie podróżuje statystycznie 2,240 kilometrów zanim wyląduje na talerzu.
To dzięki rolnictwu opartemu na ropie nastąpiła eksplozja demograficzna, w wyniku której populacja światowa wzrosła z 1,5 miliarda w połowie XIX wieku do 6,4 miliarda na początku XXI.
Powstaje błędne koło: wraz ze wzrostem produkcji ropy rośnie produkcja żywności. Wraz ze wzrostem produkcji żywności wzrasta populacja. Wraz ze wzrostem populacji wzrasta popyt na żywność, który powiększa popyt na ropę i tak dalej.

Rozejrzyj się wokół siebie. W twoim mieszkaniu nie ma ani jednej rzeczy, która nie byłaby wyprodukowana czy transportowana dzięki ropie naftowej
Medycyna zależy od ropy
Także postęp medycyny ostatniego stulecia zawdzięczamy częściowo ropie naftowej. Wraz ze wzrostem cen ropy rośnie cena opieki medycznej. Dlaczego? Ponieważ to właśnie ropa naftowa pozwoliła na masową produkcję lekarstw, szczepionek, wyposażenia chirurgicznego i na rozwój infrastruktury ochrony zdrowia takiej jak szpitale czy karetki pogotowia.
Zaopatrzenie w wodę zależy od ropy
Paliwa kopalne używane są do budowy i konserwacji studni, tam, oczyszczalni ścieków, sieci wodociągów; znaczne ilości energii zużywa się do ekstrakcji wody ze zbiorników, jej dystrybucji, uzdatniania, do odsalania wody słonej. Na zaopatrzenie w wodę przypada siedem procent światowego zużycia energii; blisko 70% dostępnej wody słodkiej zużywane jest w rolnictwie. Większość tej energii pochodzi z paliw kopalnych. Koszt wody rośnie wraz ze wzrostem kosztu ropy.
Wzrost gospodarczy zależy od ropy
Zużycie energii i produkt krajowy brutto per capita pozostają nierozłącznie zależne.

Czy w nowoczesnym świecie istnieje coś, co nie jest zależne od ropy?
Nie. Poza transportem, żywnością, wodą i współczesną medycyną masowe ilości ropy wymagane są do produkcji plastików, komputerów, urządzeń komunikacyjnych, wydobycia kluczowych surowców takich jak miedź, srebro czy platyna oraz do badań, rozwoju i budowy alternatywnych obiektów infrastruktury energetycznej takich jak ogniwa słoneczne, wiatraki czy elektrownie jądrowe.
Ropa naftowa potrzebna jest do wszystkiego, co nowoczesne.
Dla przykładu, aby wyprodukować jeden gram mikroczipa, potrzeba 630 gramów paliw kopalnych. Według American Chemical Society, wytworzenie 32-megabajtowego czipa DRAM wymaga 99.225 gramów paliw kopalnych i 1998,7 gramów wody. Produkcja zwykłego peceta zużywa 1,8 tony materiałów; 10 razy więcej paliw kopalnych i związków chemicznych, niż waży sam komputer. Do wyprodukowania samochodu potrzeba 20-40 baryłek ropy, czyli więcej, niż spali on przeciętnie w baku w ciągu swojego życia.
Jeden superkontenerowiec dostarczający towar z Chin transportuje 10 tysięcy kontenerów, sznur TIRów wożących te kontenery utworzyłby kolejkę długości 60 kilometrów. Każdy kontener to miejsca pracy ludzi na obu kontynentach, miejsca pracy w przemyśle ciężkim, lekkim, usługach, rolnictwie, to pieniądze na utrzymanie rodzin, wynajem ich mieszkań, płacenie ich rachunków, spłatę zaciągniętych kredytów i wykształcenie ich dzieci.
Obrót towarami to wpływy do budżetu państwa w postaci podatków. W przypadku eksporterów ropy takich jak Meksyk, gdzie zyski będących własnością państwa koncernów naftowych stanowią jedno z głównych źródeł dochodów budżetowych, spadek wydobycia ropy naftowej oznacza potężny kryzys finansów publicznych.
To nie są problemy, które rozwiązuje się przez produkcję samochodów elektrycznych czy żarówek energooszczędnych.
Następstwa peak oil obejmą dużo więcej rzeczy niż tylko cenę za litr tego, co wlewasz do baku. Jeśli skupiasz się tylko na cenach na stacjach benzynowych, nie ogarniasz skali problemu.
Aby wyobrazić sobie, co może się wydarzyć, musimy najpierw zrozumieć pojęcie entropii, którą w uproszczeniu można zdefiniować jako rozpraszanie się energii w systemie. Aby system - organizm biologiczny lub struktura społeczna - mógł funkcjonować, niezbędny jest stały dopływ energii z zewnątrz. Wyczerpywanie się dostępnych źródeł energii uruchamia proces dezintegracji. Przetrwanie systemu zależy w takiej sytuacji od jego zdolności do opanowywania nowych źródeł.
Biologiczna ewolucja napędzana jest potrzebą zdobywania energii, o którą rywalizują różne organizmy. Jej efektem często bywa wzrost złożoności: drzewo może zdobyć więcej energii słonecznej niż mech, z kolei rekin potrafi bardziej aktywnie poszukiwać pokarmu niż meduza. Jednak większa złożoność okupiona jest większym zapotrzebowaniem na energię.
To samo dotyczy struktur społecznych. Ewolucja współczesnej gospodarki odbywała się w otoczeniu, w którym energia pozyskiwana w ropy była łatwa do pozyskania i tania w użyciu. Jak dotąd, nie udało się odkryć niczego, co mogłoby ją zastąpić na szeroką skalę.
Bez taniej ropy gospodarka ulegnie entropii.
Po co ci samochód hybrydowy, jeśli na skutek kryzysu ekonomicznego stracisz pracę? Samochód na biodiesel nie da za wiele, jeśli brak będzie wystarczającej ilości energii do utrzymania i remontów dróg. Rozmieszczenie na twoim dachu baterii słonecznych nie rozwiąże problemów z utrzymaniem infrastruktury, które już dzisiaj, ze względu na wysokie ceny ropy, są codzienną rzeczywistością krajów rozwijających się.
Wszystko, co robimy, nasz styl życia, rolnictwo, osiągnięcia technologiczne, miasta, które zbudowaliśmy... to wszystko nie powstałoby bez łatwo dostępnej i taniej energii, której podstawowym źródłem jest ropa naftowa.

Zużyciu ropy towarzyszy wykładniczy wzrost zużycia innych materiałów, zanieczyszczeń, produkcji...
Piaski roponośne, łupki bitumiczne
Niekonwencjonalne źródła ropy: piaski, łupki roponośne
Zasoby tzw. niekonwencjonalnych źródeł ropy naftowe, takich jak piaski czy łupki roponośne w Kanadzie czy Wenezueli, są obfite - szacuje się je nawet na 174 gigabaryłki. Techniki ekstrakcji ropy z piasków znane są już od średniowiecza.
Ropa niekonwencjonalna jest dużo trudniejsza w ekstrakcji, a co za tym idzie wymaga wysokich nakładów energetycznych. Podczas gdy w przypadku ropy naftowej ciśnienie "samo" ją wydobywa, piaski czy łupki są ciężką mazią wymieszaną z piaskiem, którą trzeba wydobyć i odpowiednio przerobić. Dlatego właśnie tempo przerobu jest bardzo powolne.

http://www.aspencore.org/images/pdf/OilShale.pdf
Jak tłumaczy wiceprezes Shell Canada Neil Camarta:
"To nie jest tak, jak z ropą w Arabii Saudyjskiej. Jest z tym cała masa roboty: ona nie wyskakuje nam po prostu spod ziemi. Stawiamy każdy krok na siłę."
Przerób piasków roponośnych wymaga ogromnych ilości słodkiej wody, a proces pozostawia ją niezdatną do użycia. Potrzeba też znacznych ilości energii, najczęściej w postaci gazu ziemnego.
Oznacza to, że jeśli chcemy zwiększyć produkcję ze źródeł niekonwencjonalnych, musimy zwiększyć produkcję gazu.
Odpady poprodukcyjne zajmują dużo więcej przestrzeni, niż sama wyodrębiona ropa i mają właściwości rakotwórcze i teratogenne.
Projekty w Kanadzie pochłonęły takie ilości gazu ziemnego, że prowincja Alberta planuje wybudowanie elektrowni jądrowej w ramach projektu dla zapewnienia dostaw energii i pary.
Aby otrzymać jedną baryłkę ropy ze źródeł niekonwencjonalnych potrzeba 30 metrów sześciennych gazu ziemnego oraz należy podgrzać dwie tony piasków, dlatego EROEI źródeł niekonwencjonalnych jest bardzo niskie. Podczas gdy ropa naftowa cieszyła się EROEI w okolicach 30:1, EROEI piasków waha się najwyżej między 3:1 a 1:1. Koszty projektów w Kanadzie stały się tak wysokie, że majowa publikacja w Rigzone (2003) sugerowała:
"Prezydent Bush, znany ze swojej głębokiej religijności, powinien całymi nocami modlić się, aby Petro-Canada znalazła jakiś sposób na obcięcie kosztów i podniesienie bezpieczenstwa energetycznego Stanów."
Niektóre agencje przeklasyfikowały piaski roponośne do kategorii rezerw ropy, tym samym Kanada stała się drugą po Arabii Saudyjskiej "potęgą" naftową. Klasyfikacja ta jest złudna.

Chociaż zasoby ropy niekonwencjonalnej są bogate, tempo jej wydobycia jest tak powolne, że w najlepszym wypadku mogłaby jedynie załagodzić nadchodzący kryzys. Zgodnie z przewidywaniami optymistów, do roku 2020 uda nam się produkować z tych źródeł 4 - 4.7 miliony baryłek dziennie. Bardziej konserwatywni szacują 2-3 mln. To niewiele więcej, niż wydobywa Norwegia, która po pierwsze nigdy nie była naftowym gigantem, a po drugie jest już po drugiej stronie wykresu wydobycia. Prognozuje się, że do 2020 roku światowy popyt wyniesie 120 milionów baryłek dziennie, w związku z czym 4 miliony to jedynie kropla w morzu potrzeb.
Jedna opona dla specjalnej koparki wydobywającej piaski roponośne kosztuje $40,000.
Elementem optymistycznym jest to, że produkcja ropy niekonwencjonalnej może przesunąć szczyt produkcji ropy naftowej z lat 2005-2008 do 2008-2012, tym samym dając więcej czasu na przygotowanie.
Ropa już dawno miała się skończyć
Ropa miała się skończyć już setki razy.
Uparcie powtarzany frazes o "skończeniu się" ropy jest błędny i kto go powiela, nie ma pojęcia o rzeczywistej dynamice ekstrakcji surowca. Nic dziwnego, że ropa jeszcze się nie "skończyła", skoro ekstrakcja ropy w 100% jest fizycznie niemożliwa. Ludzie ostrzegali nas natomiast o skończoności ropy odkąd w ogóle została odkryta, ponieważ ropa zaczęła się kończyć wraz z wydobyciem pierwszej baryłki.
Dr Colin Campbell w artykule o peak oil w The Independent, komentuje:
"Sytuacja przypomina mi jak przez lata nikt nie słuchał naukowców ostrzegających przed globalnym ociepleniem. Przewidzieliśmy wszystko dość wiernie. Podobnie jak dziś, zastanawialiśmy się wtedy, co musi się stać, by ludzie wreszcie zaczęli słuchać".
Wszystkie obecne przewidywania opierają się na konkretnych, publicznie dostępnych i weryfikowalnych danych i fakt, że ktoś w przeszłości popełnił błąd, wyciągnął złe wnioski, czy też opierał się na niepełnych danych nie zmienia wartości obecnych opracowań i dynamiki rzeczywistej produkcji ropy.
- Od 1962 roku odkrywamy coraz mniej ropy. Połowa światowych zasobów zgromadzonych jest w 100 największych polach naftowych i prawie wszystkie z nich zostały odkryte ponad ćwierć wieku temu. Oczywiście nowe złoża są wciąż odkrywane i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić w najbliższej przyszłości. Problem w tym, że są to złoża małe, często położone w trudno dostępnych miejscach, tak więc wydobycie z nich jest dużo droższe niż ze złóż odkrytych kilkadziesiąt lat temu.
- Produkcja ropy konwencjonalnej ("lekkiej" ropy najwyższej jakości) osiągnęła szczyt w maju 2005 roku.
- 54 spośród 65 państw-producentów ropy przekroczyło lub znajduje się właśnie w fazie szczytu wydobycia. Produkcja wielu z nich spada w alarmującym tempie. Dane wskazują na to, że Arabia Saudyjska, największy światowy producent i eksporter ropy, może być u swego szczytu. Istnieją poważne podejrzenia, jej największe pole - Ghawar - z którego pochodzi 5% światowego wydobycia - znajduje się w fazie spadku. Niestety ich weryfikacja jest niemożliwa, ponieważ Arabia Saudyjska nie zgadza się na niezależny audyt swoich zasobów naftowych, co samo w sobie daje do myślenia.
- Wyłączywszy Bliski Wschód, produkcja światowa miała szczyt w roku 1997.
- Spośród największych producentów, krajów często bardzo zaawansowanych technicznie, szczyt produkcji osiągnęły już: USA (rok 1970), Wielka Brytania (1987), Norwegia (2000). Spośród 4 największych pól naftowych świata, 3 (Burgan w Kuwejcie, Samotlor w Rosji i Cantarell w Meksyku) osiągnęły maksimum swoich możliwości produkcyjnych.
- Nawet najbardziej optymistyczne analizy przewidują kryzys jeszcze za życia obecnego pokolenia.
Klub Rzymski w latach siedemdziesiątych głosił te same teorie.
Klub Rzymski w roku 1972 opublikował raport zatytułowany "Granice wzrostu", oparty na wyrafinowanym jak na owe czasy programie komputerowym opracowanym przez MIT, przewidujący, że przed 2072 nowoczesna cywilizacja przemysłowa upadnie albo w związku z wyczerpaniem się zasobów, albo z powodu zanieczyszczeń.
Klub nigdy nie głosił, że "ropa wyczerpie nam się w roku 1992", jak uważa wielu ekonomistów i sceptyków peak oil.
Autorzy "Granic wzrostu" zwracali tylko uwagę na fakt, że przy stanie rezerw z 1972 roku (czyli bez uwzględnienia przyszłych odkryć nowych złóż), ropy zabraknie w 1992 roku, przy założeniu wykładniczego wzrostu zapotrzebowania.
Gdyby problem peak oil istniał naprawdę, z pewnością rządy i duże korporacje by coś robiły, a media byłyby pełne informacji o zbliżającym się kryzysie.
Większość ludzi nie uznaje za możliwe, że jakiś istotny problem mógłby nie być reprezentowany w poważnych mediach. Peak oil przechodzi tę samą historię, jaką przechodziło globalne ocieplenie. Na razie jednak nie znalazł się żaden "Naftowy Al Gore", chociaż ów twierdzi: "sądzę, iż jest niemal pewne, że osiągnęliśmy tak zwany peak oil". Od niedawna media, rządy i korporacje powoli przerywają milczenie. Premier Szwecji powołał komisję ds. uniezależnienia od ropy do roku 2020. Rząd Australii powołał komisję senacką do spraw peak oil, podobną komisję powołał też rząd Wielkiej Brytanii. Pentagon twierdzi, iż zamierza uniezależnić się od ropy do 2050r. O peak oil otwarcie opowiada Matt Simmons, były doradca prezydenta Busha. Także Unia Europejska zauważa problem, choć nie został on wprost nazwany po imieniu. Dokument zatytułowany “Security of energysupply”, jest dosyć zachowawczy w proponowanych zmianach polityki energetycznej, ale padają w nim takie sentencje: “Era tanich i niewyczerpywalnych konwencjonalnych źródeł energii wydaje się dobiegać końca”. Artykuł o peak oil był na pierwszej stronie The Independent, pisał o nim Financial Times, wielokrotnie BBC i The Guardian, a także National Geographic, El País, La Vanguardia, Petroleum News, New York Times, Fox News. O peak oil wspominała Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita. Warto też wyróżnić raport Roberta Hirscha o peak oil dla Departamentu Energii USA, przemówienia kongresmena Roscoe Bartletta czy też kampanię Chevronu "Will you join us". Powstało wiele interesujących filmów o peak oil, w tym "The End of Suburbia", "Crude - the incredible journey of oil" czy "Gwałtowne przebudzenie - katastrofa naftowa", oraz setki publikacji w mniej znanych lub lokalnych czasopismach i w internecie. Nawet znana z optymizmu Międzynarodowa Agencja Energii w raporcie z lipca 2007r. zapowiada krach podażowy w ciągu najbliższych 5 lat:
"dojdzie do momentu, gdy podaż będzie niewystarczająca, jedyną możliwością zrównoważenia sytuacji na rynku będzie podwyżka cen i spadek popytu" - szef MAE, Lawrence Eagles, w wywiadzie dla Financial Times.
Przecież mamy jeszcze mnóstwo ropy.
Cały problem polega jednak na malejącej produkcji, a nie na pozostałych złożach, czy nawet wysokości rezerw. W tej kwestii występują dwa poziomy ignorancji. Jeden, dosyć powszechny, będący typowym przekonaniem o nieograniczonych zasobach Ziemi, nie precyzuje, jakiej wielkości są złoża, po prostu ropy jest dużo. Drugi opiera się na błędnych (lub błędnie interpretowanych) danych USGS i powtarzanych przez kilka innych ośrodków takich jak CERA, czy EIA. Do rezerw wliczają każdą kropelkę znanych złóż (np łupki bitumiczne, substancja o wartości opałowej porównywalnej z pieczonymi ziemniakami), jak i te nieznane (czyli to co może kiedyś zostanie odkryte).
"Energia Słońca, czy energia oceanów jest wielokrotnie większa niż zapotrzebowanie ludzkości na energię, wystarczy ją wykorzystać. E=mc²!"
Problem wykorzystania tej energii polega na skali naszych potrzeb. Ropa naftowa to nic innego jak prezent natury, syrop, koncentrat energetyczny, który uznaliśmy za standard. Promieniowanie słoneczne to dokładnie ta sama energia, jedynie w formie rozproszonej, nieskoncentrowanej, pozostającej daleko w tyle za uznanym przez nas standardem. "Wystarczy wykorzystać wszechobecną energię" brzmi ładnie, gorzej z wdrożeniem i skalą, ponieważ rozproszona energia nie dorasta do pięt koncentratom kopalnym pod względem łatwości transportu, gęstości energetycznej, niskich kosztów czy wysokiego EROEI. Możliwości wykorzystania tych energii są bardzo ograniczone w porównaniu do zastosowań paliw kopalnych. Pokrycie setek tysięcy kilometrów kwadratowych drogimi panelami fotowoltaicznymi, ze względów ekonomicznych, jak i zdroworozsądkowych nie wchodzi w grę. Ta tzw. energia oceanów, pod którą przede wszystkim rozumie się energię pływów, ale także różnice temperatur czy też zasolenia wody morskiej, stanowią energię równie rozproszoną i przez to bardzo trudną do wykorzystania na nasze potrzeby. Dobre warunki do wykorzystania energii pływów występują w niewielu miejscach na Ziemi, a w pobliżu znacznych skupisk ludności w grę wchodzą praktycznie tylko wybrzeża Wielkiej Brytanii i Norwegii.
Przecież mamy ropy jeszcze na 30 lat?
Słyszałem, że mamy jeszcze ropy na następne 30 lat, więc czym się przejmować?
Stwierdzenie "ropy naftowej starczy na kolejne 30 lat" jest technicznie poprawne. Matka Natura dała nam około 2000 miliardów baryłek ropy. Do dziś zużyliśmy około 1000 miliardów baryłek. W roku 2005 zużyliśmy około 30,7 miliardów baryłek: 1000 miliardów podzielone przez 31 miliardów rocznie = 32,5 lat dostępnej ropy.
W praktyce jednak stwierdzenie "mamy jeszcze ropy na 30 lat" jest niepoprawne, ponieważ zakłada, że przez 30 lat będziemy ją zużywać w stałym tempie aż do 31 grudnia roku 30, a pierwszego stycznia roku 31 zużycie wyniesie zero.
Taki sposób liczenia nazywamy ilorazem r/p (rezerwy/produkcja). Obliczenia te są oderwane od rzeczywistości: zużycie ropy wzrasta geometrycznie, nie jest stałe.

Problem nie tkwi jednak nie tyle w samym wyczerpaniu ropy, co w wyczerpaniu taniej ropy, na której opieramy całą nowoczesną cywilizację. Ropa odgrywa tak fundamentalną rolę w funkcjonowaniu gospodarki, że już sam spadek jej wydobycia spowoduje bardzo poważny światowy kryzys. Ze względu na ogromną użyteczność tego surowca i brak substytutów możliwych do zastosowania na szeroką skalę, popyt na ropę jest niezwykle sztywny - nawet nieznaczne ograniczenia podaży mogą wywindować cenę o kilkaset procent, prowadząc do inflacji i gospodarczej stagnacji.
Przykładem mogą być kryzysy naftowe lat 70-tych, kiedy to na skutek embarga OPEC wydobycie spadło o zaledwie 5 procent, a ceny wzrosły czterokrotnie.

Podobnie jak w przypadku większości surowców, wydobycie ropy przypomina krzywą dzwonową. Szczyt (peak) krzywej przypada na moment, w którym zużyto 50% zasobów.
Krzywe poszczególnych odwiertów lub krajów produkujących ten surowiec są często nieregularne z powodu różnych czynników niezwiązanych z geologią, głównie geopolitycznych i ekonomicznych, jednak suma poszczególnych mniejszych krzywych tworzy właśnie krzywą dzwonową.
Niezależnie od tego jak dokładnie wyglądać będzie krzywa dzwonowa, najważniejsze jest to, że wydobycie ropy najpierw wzrasta, osiąga szczyt, a później spada.
Szczyt wykresu jest niemal płaski, dlatego nie ma żadnej konkretnej daty peak oil. Odkąd szczyt zostanie osiągnięty, wydobycie będzie sukcesywnie coraz droższe finansowo i energetycznie. Upraszczając oznacza to, że jeśli szczyt krzywej miał miejsce w roku 2000, światowa produkcja ropy w roku 2020 będzie miała taki sam poziom jak w roku 1980.
Jednakże populacja światowa w roku 2020 będzie po pierwsze około dwa razy większa, a po drugie dużo bardziej zindustrializowana (zależna od paliw) niż w roku 1980.

Wzrost populacji swiatowej od roku zerowego
Idąc dalej, zapotrzebowanie na ropę będzie poważnie przewyższać naszą zdolność wydobycia; popyt i podaż rozwarstwią się. Im bardziej zapotrzebowanie na ropę przekraczać będzie jego produkcję, proporcjonalnie wyższa będzie jej cena.
Peak oil opisuje krzywa Hubberta, (Marion King Hubbert, geofizyk firmy Shell, 1903-1989). W 1956 Hubbert przewidział, że szczyt wydobycia ropy w Stanach Zjednoczonych nastąpi w roku 1970. Choć w owych czasach nikt nie traktował Hubberta poważnie, stało się dokładnie tak, jak przewidział . Przewidział on również szczyt światowej produkcji na okolice roku 1995, i tak by się stało, gdyby nie polityczne wstrząsy lat 70-tych i kryzys azjatycki końca lat 90-tych, które opóźniły światowy szczyt o około 10 lat.

Przeszła produkcja ropy naftowej wg ASPO
Peak oil nie oznacza, że "ropa naftowa się kończy". Peak oil oznacza koniec eksploatacji pierwszej, "łatwej" połowy zasobów i rozpoczęcie eksploatacji "trudnej" ropy, po którą trzeba sięgać coraz dalej i głębiej, której jakość stopniowo się pogarsza i która jest coraz droższa.
"Low cost" i ropa naftowa
Cieszący się dużym prestiżem geolog, Ali Samsam Bakhtiari, oświadczył przed senatem Australii – instytucją, która niedawno powołała specjalną komisję do spraw szczytu produkcji ropy naftowej – że w 2020 roku świat będzie w stanie produkować około 55 milionów baryłek dziennie, 32% mniej, niż obecnie, podczas gdy utrzymanie dzisiejszego modelu rozwoju wymagałoby wówczas dwa razy tyle: 120 milionów baryłek dziennie. W ciągu kilku lat gospodarki będą musiały nauczyć się funkcjonować w oparciu o zaledwie połowę aktualnie dostępnej energii. Dla niektórych branż, w tym linii lotniczych, w praktyce oznacza to śmierć.
Lotnictwo komercyjne, które utrzymuje gospodarkę wielu rejonów turystycznych na świecie, już teraz cierpi z powodu potrojenia cen paliw w ciągu zaledwie trzech lat. Eksperci ostrzegają, że ceny biletów lotniczych będą coraz wyższe i wyższe, loty będą coraz rzadsze i odbywać się będą do coraz mniejszej ilości miejsc, oraz że fuzje koncernów lotniczych będą pochłaniać mniej wydajne i opłacalne. Pracownicy branży również odczują konsekwencje przewidywanego okresu dostosowania. Dr Alex Kuhlman, na stronie specjalizującej się w transporcie lotniczym www.airlines.net, opisuje w swoim artykule "Szczyt produkcji ropy naftowej i schyłek lotnictwa", że wśród efektów możemy wyróżnić też faworyzowanie lotów krótko- kosztem długodystansowych.
Możnaby spytać "czy nie ma żadnej alternatywy?" Obecnie nie, chociaż rzeczywistość może okazać się dla wielu trudna do zrozumienia. Nie można złamać praw fizyki grami popytu i podaży. Na rynku nie ma żadnego substytutu, który mógłby konkurować intensywnością energetyczną i mocą używanej w lotnictwie kerozyny. Ropa naftowa jest "najpotężniejszą" substancją energetyczną w historii świata, a pozostałe znane dziś substancje nie są fizycznie w stanie rozprzestrzenić się w użyciu do takiej skali, jaką osiągnęła ropa: upłynnianie węgla, wodór itd.
Patrząc więc realistycznie (katastroficznym byłoby negowanie dowodów) jesteśmy u schyłku lotnictwa komercyjnego, dokładnie w momencie, w którym rozwinęły się tanie linie lotnicze i taryfy zniżkowe.
Paradoksalnie, u schyłku taniej ropy naftowej, tanie linie lotnicze mnożą się jak grzyby po deszczu. Znajdują się na szczycie historycznej ewolucji lotnictwa i tym samym są znakiem początku jego końca. Tanie linie i oferty za jeden euro są tym samym co obniżki w tradycyjnym handlu: nie zarabiają na siebie i są znakiem likwidacji jakiejkolwiek działalności. Nie istnieją cuda, pozwalające na utrzymanie niskich kosztów i dalsze ich obniżanie, podczas gdy ceny paliw rosną. Kiedy ceny ropy osiągną $80-$100, tanie linie lotnicze ujrzą pierwsze skutki redukcji oferty.
Juan Jesús Bermúdez Ferrer28 sierpnia 2006








